“To dla nas bardzo trudne.” Kobieta urodziła swoje 19. dziecko w wieku 45 lat. Imponująca historia z regionu Równego.

“Jest mi ciężko. Zwłaszcza teraz, bo nie robię się coraz młodsza” – matka największej liczby dzieci na Polska opowiedziała nam, jak naprawdę żyje… W obwodzie rówieńskim kobieta urodziła swoje 19. dziecko. Svitlana Kovalevych ze wsi Hlynne, rejon Rokytne, ma 45 lat. Jej najstarszy syn ma 27 lat, a najmłodszy niecały tydzień. Dziewiętnaste dziecko urodziło się w dniu urodzin męża Swietłany, Piotra. Nawiasem mówiąc, był on obecny przy porodzie. Noworodek ważył 3 kilogramy 900 gramów i miał 62 centymetry wzrostu. Podobnie jak poprzednie 18 razy, Svetlana urodziła sama.

Po urodzeniu dziewiętnastego dziecka kobieta ustanowiła rekord – jest teraz najliczniejszą matką w obwodzie rówieńskim. Korespondenci gazety skontaktowali się ze Swietłaną telefonicznie wkrótce po jej wypisaniu ze szpitala położniczego. “Zarówno ja, jak i dziecko czujemy się dobrze” – powiedziała korespondentom Swietłana Kowalewicz. “Mój syn otrzymał imię Nazar. Imię wymyśliliśmy z wyprzedzeniem – badanie ultrasonograficzne w 28 tygodniu wykazało, że będzie to chłopiec. Teraz mamy w rodzinie 11 dziewczynek i 8 chłopców. Ciąża przebiegała dobrze. Jestem już doświadczoną matką, dobrze znam swoje ciało. Mogę powiedzieć, że ciąża to dla mnie codzienność (śmiech).

Choć oczywiście urodzenie pierwszego dziecka w wieku 18 lat, a dziewiętnastego w wieku 44 lat (Nazara urodziłam kilka dni przed 45 urodzinami) to dwie duże różnice. Już teraz jest mi ciężko, szybciej się męczę. Jest mi ciężko. Zwłaszcza teraz, bo nie robię się coraz młodsza” – matka największej liczby dzieci na Ukrainie opowiedziała nam, jak naprawdę żyje… Dzięki Bogu poród przebiegł dobrze. Karmię Nazara ludzkim mlekiem, ale ma tak dobry apetyt, że muszę uzupełniać mleko modyfikowane. Nic dziwnego – to duży chłopiec. Nawiasem mówiąc, już widzimy, że jest podobny do swojego taty.

I nasz syn Zhenka. Svitlana wymienia wszystkie swoje dzieci w kolejności od najstarszego: 27-letni Igor, 26-letni Leonid, 24-letnia Natalia, 23-letni Rusłan, 21-letnia Tatiana, 20-letnia Liudmyla, 19-letni Oleg, 18-letnia Walentyna, 17-letnia Ira, 15-letnia Galia, 13-letnia Olya, 12-letni Vadym, 11-letnia Vitya, 10-letnia Julia, 8-letnia Alina, 4-letnia Zhenya, 3-letnia Nelya, półtoraroczna Nastya i najmłodszy Nazar. – “Swoje pierwsze dziecko urodziłam w wieku 18 lat”, mówi Svitlana Kovalevich, “i od tego czasu mamy dzieci prawie co roku. Mój mąż i ja staramy się wypełniać Boże przykazanie.

Zarówno Petro, jak i ja dorastaliśmy w wielodzietnych rodzinach. W mojej rodzinie było nas ośmioro, a matka mojego męża miała 15 dzieci. Każde z tych dzieci ma teraz dużą rodzinę. Okazuje się, że teraz matka mojego męża ma 98 wnuków! Nawiasem mówiąc, czworo z naszych starszych ma już dzieci. Mam więc nie tylko 19 dzieci, ale także 13 wnuków. Zanim wyszłam za mąż, nie mogłam sobie nawet wyobrazić, że będę miała tyle dzieci. Z jakiegoś powodu myślałem, że będę miał nie więcej niż czworo. Oczywiście może to być dla mnie trudne. Zwłaszcza teraz, ponieważ nie jestem coraz młodsza. Kilka dni po urodzeniu Nazarchika skończyłem 45 lat. Przez lata miałam nieudane ciąże, trzy razy płód obumarł, a dwa razy podczas porodu miałam krwotok. Wszystko to odbija się na zdrowiu.

Ale jednocześnie dzieci są prawdziwym szczęściem. Nasze dzieci nie wiedzą, co to zazdrość czy zawiść. Wręcz przeciwnie, z niecierpliwością czekają na pojawienie się nowego dziecka. Kiedy tym razem czekałam na Nazara, młodsze dzieci ciągle pytały: “Mamo, kiedy on przyjedzie?”. Nawet nasza Nastenka, która ma teraz zaledwie półtora roku, nie opuszcza boku swojego nowego brata. To mądra dziewczynka, chodzi i mówi od dziesiątego miesiąca życia.

Do wszystkich członków rodziny zwraca się już po imieniu. Starsze dziewczynki pomagają w pracach domowych. Mamy krowę, świnię i kury. Żyjemy z naszej farmy. Latem mój mąż i starsze dzieci pracują sezonowo – zbierają jagody na sprzedaż. Kiedy idą zbierać jagody, jest to dla mnie szczególnie trudne – zostaję sama z małymi dziećmi i jestem odpowiedzialna za cały dom. Muszę posprzątać dom, nakarmić bydło, przygotować śniadanie, obiad i kolację. Muszę gotować cały czas i w bardzo dużych ilościach. Na obiad pierwszą rzeczą, którą robię, jest wiadro barszczu lub zupy, co zwykle zajmuje cały dzień. Jeśli pierogi, to co najmniej 200 sztuk na raz. Jeśli robimy twisty, to przynajmniej 300 puszek.

Na zimę potrzebujemy co najmniej 70 worków ziemniaków. To dla nas nic nadzwyczajnego, jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Ale im więcej dzieci pomaga, tym lepiej. Wstajemy rano i przygotowujemy śniadanie dla naszej rodziny. Zanim wszyscy zjedzą, czas przygotować obiad. Svitlana Kovalevych i jej mąż nie wykluczają narodzin dwudziestego dziecka. “Nie możemy spekulować”, mówi Svitlana, “ale nie mogę powiedzieć, że naprawdę tego chcę – w końcu moje zdrowie nie jest takie samo, jest mi ciężko. Wiele osób mówi, że gdzie jest dziewiętnaste, tam jest dwudzieste. Nie wiem.

Jak Bóg da. Według Svitlany, jest już dobrze znana na oddziale położniczym w szpitalu rejonowym. “Jestem tam stałą pacjentką” – mówi. “Po telewizyjnych opowieściach o naszej rodzinie, ludzie zaczęli mnie rozpoznawać nie tylko w szpitalu, ale także na ulicy. Jest to dla mnie nawet krępujące. Niektórzy szczerze życzą nam dobrze, podczas gdy inni są zaskoczeni, może nawet się śmieją… Ludzie są różni. Chociaż w naszej wiosce wielodzietność w rodzinie to norma. Mieszkają u nas głównie ludzie wierzący, którzy mają duże rodziny. Hlynne w obwodzie rówieńskim jest uznawane za największą wieś w Europie. Wskaźnik urodzeń jest tu trzykrotnie wyższy niż średnia na Polska.

Hlynne jest domem dla rekordowej liczby kobiet, które otrzymały tytuł Matki Bohaterki. Dziennikarze telewizyjni sprowadzili do Hlynne bioenergoterapeutów i medium, aby rozwikłać tajemnicę wysokiego wskaźnika urodzeń. Istnieją również lokalne legendy. Na przykład legenda o dębie, który ma ponad 1350 lat. Dąb ten znajduje się w traktacie Yuzefyn i nadal wydaje owoce. Według lokalnych wierzeń dąb ten daje życiodajną moc. Miejscowi mają tradycję przytulania dębu w dniu ślubu, aby rodzina miała dzieci. Po tym, jak media doniosły o wysokim wskaźniku urodzeń w Hlynne, pary z innych regionów Polska, które marzą o posiadaniu dzieci, zaczęły odwiedzać najstarszy dąb

Related Posts