Lyuba wróciła do domu z pracy i usiadła do kolacji. Sprawdzając w telefonie nieodebrane połączenia, zauważyła, że jej syn nie dzwonił tego dnia. Zaczęła się martwić, ponieważ Taras obiecał, że wróci do domu na Boże Narodzenie, ale nawet nie zadzwonił i prawdopodobnie nie zadzwoni. Tej nocy Ljuba śniła o Nowym Roku, kiedy razem z małym Tarasem dekorowali choinkę w domu.
We śnie mały Taras wręczył mamie ogromną paczkę, ale Ljuba nie zdążyła jej otworzyć, zanim się obudziła. Następnego dnia, jak zwykle, Lyuba poszła do pracy, myśląc o swoim synu przez cały dzień. Taras miał już 33 lata i od dziesięciu lat mieszkał w Anglii. Lyuba wychowywała go sama po tym, jak jej mąż rozwiódł się z nią, gdy Taras miał zaledwie trzy i pół roku.
Zostawił ich z niczym, nie płacił alimentów, a nawet zabrał dom. Kiedy Lyuba wyszła za mąż, jej babcia dała jej dom i zamieszkała z córką. Ale jej mąż nie chciał mieszkać w cudzym domu, więc sprzedał go i kupił inny, rejestrując go na swoje nazwisko. Dlatego podczas rozwodu córka Lyuby nie dostała nic. Wróciła do rodziców z małym synem i pracowała jako sprzątaczka w miejscowej szkole. Syn dorósł, wyjechał na studia do stolicy, a następnie przeniósł się do Anglii. Każdego dnia w drodze do pracy Lyuba mijała dom, który kiedyś był własnością jej męża.
Ale teraz nikt tam nie mieszkał, a prace remontowe szły pełną parą. Pewnego dnia Lyuba spotkała swoją krewną, która zaskoczyła ją, mówiąc jej, że widziała wczoraj Tarasa w mieście. Ljuba zlekceważyła to, myśląc, że krewna się pomyliła. Okazało się jednak, że to prawda: Taras był w mieście przez kilka dni, kupując dom. Ten sam dom, który został przejęty przez ich ojca. Dom miał innych właścicieli, a Taras zgodził się kupić go bez żadnych problemów za jakiekolwiek pieniądze.
Rozpoczął już remont, zamierzając podarować go matce na Boże Narodzenie. Lyuba dowiedziała się o tym tego samego wieczoru, kiedy jej syn pojawił się w jej drzwiach z dokumentami. To rzeczywiście była podwójna niespodzianka. “Mamo, zasługujesz na to” – powiedział Taras, wręczając Ljubie dokumenty dotyczące domu. -Chcę, żebyś była szczęśliwa! Te święta były rzeczywiście najszczęśliwsze ze wszystkich. Taras obiecał, że od tej pory będzie odwiedzał ich częściej, a Ljuba wciąż nie mogła uwierzyć w swój sukces.