Pewien mężczyzna spieszył się na podróż służbową. Wziął swoją torbę i wyleciał z domu, ale niecałe 10 minut później wrócił bardzo zły.

Mój mąż ma pracę, która wymaga od niego podróży służbowych. Niedawno wydarzyła się historia, której wciąż nie mogę sobie przypomnieć bez śmiechu. Tej nocy rozładował się telefon mojego męża, budzik się nie włączył, a on zaspał.

Rano, gdy mój mąż mył się i ubierał, spakowałam jego torbę podróżną z witaminami, zapasowymi ubraniami i różnymi produktami higienicznymi. Mąż pospiesznie zamknął torbę, pocałował mnie i uciekł, bo na zewnątrz czekała na niego taksówka. Taksówka odjechała, ale zanim minęło 10 minut, taksówka wróciła, mężczyzna wysiadł i pobiegł do domu.

Kiedy pytałam, co się stało i dlaczego wrócił, mężczyzna otworzył torbę z zimnym wyrazem twarzy i wyskoczył z niej nasz kot, Wasia. Szukałam drania przez cały ranek i okazało się, że już zadomowił się w torbie mężczyzny. Nie mogłam się uspokoić, chichotałam na podłodze, a mój mąż zapiął torbę z powrotem i wybiegł z domu. Potem długo leżałam z Wasią na podłodze. Po tym incydencie automatycznie podniosłam kota, aby nie dostał się nigdzie indziej. Mój mąż się wtedy nie śmiał, spóźnił się na pociąg (ale go nie przegapił), a ja wyobraziłam sobie jego minę w taksówce, kiedy znalazł kota w torbie i roześmiał się z nową energią.

 

Related Posts