Kiedy Kyle Marsh pojawił się przy wejściu do biura Rangersów w sierpniu 2023 roku, prawie go nie rozpoznano. Boso, wychudzony do kości, z brodą do piersi i podartą skórą kojota zamiast ubrania. Człowiek, który zniknął pięć lat temu wraz ze swoim najlepszym przyjacielem w jednym z najtrudniej dostępnych obszarów Wielkiego Kanionu.
Człowiek, którego uważano za zmarłego. Ale najstraszniejszy nie był jego wygląd. Najstraszniejsze było to, że opowiedział o tych pięciu latach, o tym, co stało się z jego przyjacielem i kto wciąż mieszkał w głębi kanionu. 12 kwietnia 2018 r.Kyle Marsh i Brandon Laurie opuścili Las Vegas o 6:30.
27-letni Kyle pracował jako fotograf w lokalnej gazecie. 29-letni Brandon pracował jako fotograf nieruchomości. Obaj pasjonowali się fotografią krajobrazu i planowali spędzić tydzień w Parku Narodowym Wielkiego Kanionu, fotografując wschody i zachody słońca z mało znanych punktów na wschodnim krańcu kanionu.
Wybrali Hans Creek Trail, jeden z najtrudniejszych i najbardziej odległych szlaków turystycznych w parku. Ta trasa wymaga specjalnego zezwolenia i jest uważana za odpowiednią tylko dla doświadczonych turystów. Trasa ma długość 12 mil (w jedną stronę), a zejście do rzeki Kolorado zajmuje od 6 do 8 godzin. Kyle i Brandon otrzymali pozwolenie na siedmiodniową wędrówkę od 11 do 18 kwietnia.
Zameldowali się w biurze strażników w Desert View w czwartek, 11 kwietnia o godzinie 15. Ranger Maria Solano, która przeprowadziła odprawę, zauważyła w dzienniku, że turyści mieli przy sobie cały niezbędny sprzęt, w tym Nawigator GPS, telefon satelitarny i zapas wody na 7 dni.
Kyle nazwał swoją siostrę Sarah Marsh Z Reno osobą kontaktową. Brandon nazwał swoją matkę Lindą Laurie z tego samego miasta. Plan trasy zakładał zejście do rzeki szlakiem Hans Creek, zatrzymanie się w bazie w Hans Creek, a następnie obejrzenie bocznych wąwozów w poszukiwaniu interesujących ujęć.
Ostatni potwierdzony kontakt ze światem zewnętrznym miał miejsce 14 kwietnia o 8:30. Kyle wysłał wiadomość do swojej siostry przez telefon satelitarny. “W porządku. Wspaniałe widoki. Wczoraj Brandon sfotografował oszałamiający Zachód słońca. Jutro zwiedzamy boczne wąwozy na wschód od obozu””
“Możemy nie mieć kontaktu przez dzień lub dwa. Nie martw się o to.”To była jej ostatnia wiadomość. Kiedy turyści nie wrócili w wyznaczonym czasie 18 kwietnia, siostra Kyle ‘ a zgłosiła się do służby strażników parku. Poszukiwania rozpoczęły się tego samego dnia.
Grupa strażników podążyła głównym szlakiem Hans Creek Trail do bazy nad potokiem, gdzie znaleźli resztki ogniska i kilka puszek, ale nie było śladu niedawnego pobytu ludzi. Brakowało namiotu i podstawowego wyposażenia. 19 kwietnia poszukiwania kontynuowano przy pomocy helikoptera i grupy poszukiwawczo-ratowniczej z okolic Kokonino.
W okolicy szlaku Hans Creek i przyległych bocznych wąwozów nie znaleziono śladów turystów. 21 kwietnia samochód Kyle ‘ a, czerwony Jeep Wrangler z 2014 roku, został znaleziony zaparkowany na starej drodze dojazdowej do punktu widokowego Red Canyon Overlook, około czterech mil od oficjalnego początku szlaku Hans Creek. Samochód był zamknięty, nie było kluczy.
Wewnątrz znajdowały się dokumenty pojazdu, Mapa Drogowa parku narodowego i pusta plastikowa butelka wody. Nie znaleziono żadnych notatek ani wskazówek dotyczących planów turystów. Lokalizator GPS w pojeździe ujawnił, że pojazd dotarł do tego miejsca o 16:40 11 kwietnia i od tego czasu nie ruszył. Szeroko zakrojone poszukiwania trwały do 28 kwietnia.
W operacji uczestniczyli strażnicy parku narodowego, wolontariusze z grup poszukiwawczo-ratowniczych w Arizonie i Nevadzie, dwa helikoptery oraz zespół psów specjalnie przeszkolonych do poszukiwania ludzi w trudnym terenie. Obszar w promieniu 15 mil od proponowanej trasy turystycznej, w tym główny szlak turystyczny Hans Creek Trail oraz dziesiątki bocznych kanionów i kanionów, został zbadany.
Zespoły poszukiwawcze sprawdziły wszystkie znane jaskinie, półki skalne i miejsca, w których turyści mogli schronić się przed żywiołami. Nie znaleziono żadnych oznak obecności Kyle ‘ a Marsha i Brandona Laurie. Oficjalne dochodzenie wykazało, że między 11 a 14 kwietnia w rejonie Wielkiego Kanionu panowała niestabilna pogoda.
Temperatury w ciągu dnia wahały się od +18 do +24 ° Celsjusza na skraju kanionu i od +28 do +35 ° Celsjusza na dnie. Nocne temperatury spadły do +4°c na skraju i + 15°C na rzece. 13 kwietnia w regionie wystąpiła krótkotrwała ulewa o intensywności do 12 mm na godzinę, co mogło stworzyć niebezpieczne warunki na śliskich drogach. 14 i 15 kwietnia
wiał silny wiatr z prędkością do 45 km na godzinę. Detektyw Robert Campbell z Biura Szeryfa Hrabstwa Coconino, który prowadził śledztwo w sprawie zaginięcia, przygotował szczegółowy raport o ostatnich znanych ruchach turystów. Według zapisów na stacjach benzynowych Kyle i Brandon zatankowali w mieście Tusayan 11 kwietnia o 12 po południu.
Kasjerka stacji benzynowej Jennifer Rodriguez zidentyfikowała ich później na podstawie zdjęć i potwierdziła, że kupili dodatkowe baterie i batony energetyczne. W sklepie spożywczym Desert View Park o godzinie 14 tego samego dnia kupili konserwy i suszone owoce.
Sprzedawca Mike Torres zapamiętał ich, ponieważ długo wahali się przy wyborze produktów i dyskutowali o wadze swoich plecaków. Rodziny zaginionych turystów zatrudniły prywatnego detektywa Davida Stone ‘ A, byłego agenta FBI, który specjalizował się w poszukiwaniu osób zaginionych w parkach narodowych.
Stone prowadził niezależne dochodzenie przez trzy tygodnie w maju 2018 roku. Przeprowadził ankietę wśród wszystkich turystów i pracowników parku, którzy zatrzymali się w rejonie szlaku Hans Creek między 11 a 15 kwietnia. Rodzina kalifornijskich turystów Jamesa i Barbary Miller powiedziała, że rano 12 kwietnia widzieli dwóch młodych mężczyzn idących szlakiem ze sprzętem fotograficznym, ale nie byli w stanie ich zidentyfikować.
Strażnik Thomas Wilson, który patrolował wschodnią część kanionu, nie spotkał nikogo na szlaku Hans Creek po 11 kwietnia. Stone zbadał również możliwość, że turyści mogli zboczyć ze wspomnianej trasy.
Analiza śladów GPS innych turystów i danych z wież komórkowych wykazała, że we wschodniej części kanionu praktycznie nie ma łączności komórkowej w odległości większej niż 3 mile od krawędzi. Komunikacja satelitarna działa tylko w linii wzroku nieba i może zostać przerwana w wąskich kanionach i pod półkami skalnymi.
Ostatnie zarejestrowane połączenie telefonu satelitarnego Kyle ‘ a z siecią miało miejsce 14 kwietnia o 8:29 rano na współrzędnych 36 ° 3 minuty na północ i 111 ° 51 minut na zachód, co odpowiada obszarowi 3 mile na wschód od głównego szlaku Hans Creek Trail. Oficjalne wyszukiwanie zostało przerwane pod koniec maja 2018 roku. Kyle Marsh i Brandon Laurie zostali uznani za zmarłych.
Śledczy wymienili upadek z klifu podczas próby sfotografowania niebezpiecznych miejsc jako najbardziej prawdopodobną przyczynę tragedii. W raporcie detektywa Campbella zauważono, że w Parku Narodowym Wielkiego Kanionu każdego roku dochodzi do 8 do 12 wypadków śmiertelnych spowodowanych upadkami.
Ze względu na trudną rzeźbę terenu i możliwość, że ciała mogą zostać zmyte przez strumienie wody podczas deszczu, ciała zmarłych nie zawsze można znaleźć. Towarzystwo Ubezpieczeniowe State Farm w czerwcu 2018 r.odmówiło wypłaty odszkodowań rodzinom, powołując się na Brak dowodów śmierci i ciał zmarłych.
Adwokat rodzin, Kevin Brunner, odwołał się do Sądu Okręgowego w Nevadzie, przedstawiając jako dowód raport prywatnego detektywa i opinię ekspertów, że nie można przetrwać w kanionie dłużej niż 7 dni bez zapasów wody.
Sprawa była rozpatrywana do października 2019 r., kiedy sąd orzekł, że Kyle Marsh i Brandon Laurie nie żyją, z datą śmierci 18 kwietnia 2018 r. Rodzina Kyle ‘ a otrzymała w grudniu 2019 r.polisę na życie w wysokości 250 000 USD. Rodzice Brandona, Linda i Robert Laurie, otrzymali podobną kwotę w lutym 2020 roku. Sarah Marsh przeznaczyła część pieniędzy na utworzenie funduszu pamięci na wsparcie rodzin, których bliscy zaginęli w parkach narodowych.
Rodzice Brandona sprzedali jego dom w Reno i przeprowadzili się do krewnych w Oregonie. W latach 2018-2022 w pobliżu szlaku Hans Creek Trail miały miejsce cztery inne wypadki turystyczne. We wrześniu 2019 roku turysta Marcus Johnson z Teksasu złamał nogę, gdy spadł z klifu podczas robienia zdjęć.
Sześć godzin po otrzymaniu wezwania pomocy został ewakuowany helikopterem. W maju 2020 r.para turystów z Kanady zgubiła się na bocznym szlaku i spędziła dwa dni bez wody, dopóki nie znalazła ich grupa poszukiwawcza. W sierpniu 2021 r.grupa czterech studentów University of Arizona została złapana w burzę z piorunami i schroniła się pod półką przez 18 godzin, aż pogoda się poprawiła.