12 lipca 2013 r.o godzinie 10:005 kamery bezpieczeństwa na stacji benzynowej Summit Valley Trading Post zarejestrowały srebrną furgonetkę.
Dwie kobiety, które wyszły, wydawały się szczęśliwe i beztroskie.
Kupowali wodę, śmiali się z żartów kasjera i dyskutowali o swoich planach na weekend.
Były to Janice Clark (51 lat) i jej córka Stephanie (28 lat).
Dokładnie 3 godziny później ich telefony zostaną trwale wyłączone, a ich ślad zostanie przerwany na jednej z tysięcy leśnych dróg Sierra Nevada.
To, co zaczęło się jako zwykła letnia wycieczka dla matki i córki, przekształciło się w jeden z najbardziej tajemniczych przypadków zniknięcia w historii hrabstwa.
Sprawa, która zszokowałaby nawet doświadczonych detektywów rok później.
Lato 2013 roku w hrabstwie Sierra było wyjątkowo gorące.
W pierwszej połowie lipca Termometry u podnóża Sierra Nevada konsekwentnie utrzymywały się powyżej 90 stopni Fahrenheita.
Powietrze było suche, nieruchome i wypełnione kurzem.
A las Tahoe National Wildlife Refuge z napięciem czekał na najmniejszą iskrę.
W takim momencie 51-letnia Janice Clark postanowiła wziąć krótkie wakacje, aby opuścić upalne miasto.
Pracowała jako księgowa w dużej firmie w Sacramento i przez ostatnie 6 miesięcy przeglądała wyczerpujące sprawozdania finansowe.
Ich córka, 28-letnia Stephanie Clarke, niedawno przeszła trudny rozwód i desperacko potrzebowała zmiany scenerii.
Kobiety postanowiły spędzić weekend z dala od cywilizacji, ciesząc się naturą i rozmawiając ze sobą.
Ich celem było Jackson Meadows Reservoir, malownicze miejsce wysoko w górach, znane z czystej wody i względnej izolacji od popularnych szlaków turystycznych.
Plan podróży został starannie zaplanowany.
Janice była znakomitym kierowcą i dobrze znała okolicę, ponieważ w młodości często przyjeżdżała tu z mężem.
Zgodnie z trasą mieli opuścić dom wczesnym rankiem 12 lipca, jechać na północ autostradą 89, a następnie skręcić w rozległą sieć leśnych dróg prowadzących do odległych obozów.
O 7:00 Janice zabrała Stephanie do swojego niezawodnego srebrnego pickupa Ford Explorer z 2010 roku.
Sąsiedzi, z którymi rozmawiała później policja, widzieli kobiety ładujące do bagażnika zielony namiot, dwa śpiwory i kilka toreb z jedzeniem.
Stephanie wyglądała na trochę zmęczoną, ale uśmiechnęła się do matki, pomagając jej zabezpieczyć rzeczy.
To był ostatni raz, kiedy widziano ich w ich rodzinnym mieście.
Podróż do trak Key trwała około 2 godzin.
Ruch na drodze był łatwy, a kobiety pokonały pierwszą część drogi bez przeszkód.
O 10: 00, 15 minut rano, samochód Janice podjechał do małego sklepu i stacji benzynowej o nazwie Summit Valley Trading Post, położonej na północ od Truckee.
Był to ostatni potwierdzony przystanek na ich trasie.
Nagranie z inwigilacji uzyskane później przez detektywów wyraźnie pokazuje Janice napełniającą pełny zbiornik paliwem, gdy Stephanie była w sklepie, kupując 2-litrowe butelki z wodą, paczkę soli fizjologicznej i szczegółową mapę leśnych dróg hrabstwa Sierra.
Kasjer, 40-letni Mike Thompson, dobrze pamiętał kobiety.
Podczas przesłuchania powiedział śledczym, że są zainteresowani stanem polnej drogi do zbiornika.
Ostrzegł ich, że z powodu niedawnego wyrębu niektóre odcinki drogi mogą zostać zablokowane przez ciężkie Maszyny i poradził im, aby byli ostrożni na ślepych zakrętach.
Janice podziękowała mu i powiedziała, że się nie spieszą.
O 11: 30 jego samochód zjechał z parkingu sklepu i skręcił na północ w kierunku lasu.
Alarm zabrzmiał dopiero 2 dni później, w niedzielę wieczorem 14 lipca.
Mąż Janice, Robert Clark, na próżno próbował skontaktować się z żoną i córką.
Zgodnie z wcześniejszym porozumieniem mieli do niego zadzwonić o godzinie 18: 00, kiedy opuścili obszar bez zasięgu telefonii komórkowej i wrócili na asfaltową drogę.
Jednak telefony obu kobiet milczały i przekazywały połączenia na pocztę głosową.
Początkowo Robert zasugerował, że po prostu zostali w drodze lub że zdecydowali się zostać na kolejną noc.
Ale kiedy nie pojawili się w pracy rano w poniedziałek, 15 lipca, natychmiast zgłosiła się na policję.
Biuro Szeryfa Hrabstwa Sierra oficjalnie zarejestrowało zgłoszenie zaginięcia o godzinie 9: 00 15 lipca.
Ponieważ dwie dorosłe kobiety zaginęły w dziczy z niedźwiedziami i niebezpiecznymi skalistymi klifami, operacja poszukiwawcza rozpoczęła się bezzwłocznie.
Do południa tego samego dnia pięć zespołów patrolowych przeczesywało już pobocze autostrady 89 i główne drogi dojazdowe do zbiornika Jackson Meadows.
Strażnicy Tahoe National Forest sprawdzili wszystkie oficjalne i spontaniczne kempingi wokół zbiornika.
Przeprowadzili wywiady z dziesiątkami turystów, myśliwych i rybaków, ale nikt nie widział Srebrnego Brodu ani kobiet pasujących do opisu Janice i Stephanie.
W rejestrze wjazdu do obozu również nie było ich nazwisk.
To oznaczało jedno.
Albo nie dotarli do celu, albo skręcili w niewłaściwą stronę.
16 lipca w poszukiwaniach uczestniczyło lotnictwo.
Helikopter California Highway Patrol rozpoczął systematyczne przeloty nad tym obszarem, rozszerzając obszar poszukiwań na wschód i zachód od planowanej trasy.
Las w tej części gór jest niezwykle gęsty, z wysokimi, stuletnimi sosnami i krzewami, które tworzą gęsty baldachim i utrudniają obserwację ziemi z powietrza.
Liczne cienie drzew i trudny teren z głębokimi wąwozami sprawiły, że poszukiwanie samochodu przypominało poszukiwanie igły.
Przełom w sprawie nastąpił trzeciego dnia aktywnych poszukiwań, 17 lipca 2013 roku.
Grupa wolontariuszy na quadach, którzy oglądali stare opuszczone leśne drogi 15 mil od głównej drogi, zauważyła blask metalu i szkła między drzewami.
Zjechali z wyboistej polnej drogi i znaleźli samochód Janice Clark.
Samochód był zaparkowany w ślepej uliczce Starej Leśnej drogi, która nie była używana przez drwali od ponad dekady.
Droga do tego miejsca była tak Zarośnięta i usiana kamieniami, że tajemnicą było, jak zwykły miejski SUV mógł się tam dostać bez poważnego uszkodzenia podwozia.