Para zniknęła w lodowcu-rok później szokujące odkrycie w starej lodówce

10 lipca 2014 roku Ella Reynolds i Hector Bell weszli do Parku Narodowego Glacier w drodze do ustronnego jeziora Kintla.

To był ostatni raz, kiedy widziano ich żywych.

Tygodniowe wakacje zamieniły się w rok napiętego oczekiwania, kiedy szeroko zakrojona operacja poszukiwawcza nie znalazła śladu dwóch młodych ludzi, którzy wydawali się znikać w gęstym lesie.

Dopiero 12 lipca 2015 r. les niechętnie ujawnił swoją straszną tajemnicę.

W środku lasu, gdzie nigdy nie postawiła stopy turysty, znaleziono starą zardzewiałą lodówkę owiniętą ciężkim łańcuchem.

To, co było w środku, sprawiło, że nawet doświadczeni detektywi drżeli i zamienili sprawę zniknięcia w pogoń za zimnokrwistym mordercą.

Ranek 10 lipca 2014 r.w Callispel w stanie Montana był zaskakująco jasny.

Słońce dopiero zaczynało wschodzić ponad ostre szczyty pasm górskich, oświetlając ulice, które jeszcze nie rozgrzały się od letniego upału.

30-letnia Ella Reynolds i jej chłopak Hector Bell opuścili pokój hotelowy dokładnie o 8: 00 rano i 45 minut.

Wyglądali jak typowa para, która w końcu dostała długo oczekiwane wakacje.

Uśmiechnięty, energiczny i pełen sprzętu.

Ich celem był północno-zachodni róg Parku Narodowego Glacier, odległego i dzikiego obszaru jeziora Kintler, rzadko odwiedzanego przez przypadkowych turystów.

O 9: 00 i 30 rano ich Srebrna Toyota Rav 4 wjechała na parking Hangry Bear Diner, przydrożnego lokalu w pobliżu miasta Columbia Falls.

To był ich pierwszy przystanek na trasie.

Kelnerka Samantha Miller obsługująca stolik przy oknie bardzo wyraźnie pamiętała tę parę.

Później w swoim oświadczeniu dla policji zauważyła, że młodzi ludzie zamówili dużą porcję naleśników z jagodami i omlet z boczkiem.

Pili czarną kawę i dużo się śmiali z nadchodzących dni w lesie.

Na stole między talerzami leżała szczegółowa mapa topograficzna parku lodowcowego.

Samantha przypomniała sobie, jak Hector prowadził palcem po krętej linii drogi prowadzącej do jeziora.

 

Według świadka mężczyzna wyglądał na trochę zaniepokojonego.

Wielokrotnie pytał Ellę o stan polnej drogi przy wjeździe na kemping, zauważając, że jej samochód był dość zajęty.

Z drugiej strony ELLA promieniowała spokojem i pewnością siebie i żartowała, że pokonają każdą przeszkodę.

To śniadanie trwało 45 minut.

Po wyjściu z kawiarni para nie udała się od razu do wejścia do parku.

O 11: 00 45 minut ich samochód wjechał do warsztatu samochodowego w North Valley.

Hector był zaniepokojony dziwnym rytmicznym gwizdkiem spod maski, gdy nabierali prędkości.

Mechanik dyżurny Michael Thornton natychmiast zbadał pojazd.

Sprawdził napięcie paska napędowego i poziom płynu chłodzącego.

Później raport śledczego wskazywałby, że problem był niewielki.

Metalowy zacisk na króćcu układu chłodzenia odpadł, wydając charakterystyczny wibrujący dźwięk.

Michael dokręcił zacisk zwykłym kluczem.

Cała naprawa zajęła nie więcej niż 15 minut.

Służby nadzoru zewnętrznego zarejestrowały ten moment.

Ziarnisty obraz pokazuje, jak Ella kupuje butelkę wody mineralnej w ulicznym automacie, a Hector płaci mechanikowi gotówką.

O 10:00 60 minut film pokazuje, jak samochód powoli wjeżdża na główną drogę i skręca w kierunku North Fork Road.

Był to ostatni udokumentowany kontakt Elli i Hectora z cywilizacją.

Zgodnie z planem, który zostawili swoim teściom, para miała wrócić do domu wieczorem 17 lipca.

Kiedy Toyota nie pojawiła się w domu rodziców Elli w wyznaczonym czasie, a Telefony obu nastolatków nadal odbierały połączenia z pocztą głosową, rodzina zaczęła się martwić.

Po całym dniu nieudanych prób skontaktowania się z dziećmi ojciec Elli złożył formalny wniosek o zaginięcie w biurze szeryfa hrabstwa Flathead 18 lipca.

Reakcja organów ścigania była natychmiastowa, biorąc pod uwagę trudne warunki dzikiej przyrody w Glacier Park.

Tego samego dnia strażnicy rozpoczęli inspekcję kempingów.

4 godziny później Patrol znalazł srebrną Toyotę na małym żwirowym parkingu w pobliżu jeziora Quinta.

Samochód był starannie zaparkowany w cieniu starych sosen.

Drzwi były zamknięte.

Badanie wnętrza przez szybę dało śledczym pierwszą niepokojącą informację.

Na przednim siedzeniu znajdowały się portfele z prawem jazdy i gotówką, a na konsoli środkowej dwa telefony komórkowe.

To wyraźnie pokazało, że Ella i Hector nie planowali powrotu do cywilizacji w najbliższej przyszłości i wyruszyli na kemping, zostawiając swoje dodatkowe rzeczy w samochodzie.

Jednak ich nazwiska nie pojawiły się w dzienniku podróżnika na początku podróży.

19 lipca rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczo-ratowniczą.

Centrum koordynacyjne powstało tuż nad brzegiem jeziora.

W poszukiwaniach wzięło udział ponad 60 osób.

Profesjonalni ratownicy, strażnicy parków,wolontariusze z lokalnych społeczności, uh, i opiekunowie psów.

W niebo wysłano śmigłowiec Straży Granicznej wyposażony w kamerę termowizyjną.

Chociaż gęsta korona drzew utrudniała widok z powietrza, teren wokół jeziora Quinta charakteryzował się trudnym terenem.

Gęste lasy iglaste, strome zbocza i liczne zarośnięte wąwozy.

Zespół K9 z dwoma ogarami wystartował z samochodu.

Psy pewnie szły szlakiem prowadzącym z parkingu na północnym brzegu jeziora.

Grupa poruszała się powoli, dokładnie badając każdy krzak i krawędź.

Szlak prowadził coraz głębiej w las, z dala od wody.

Ratownicy przeszli cztery mile wąskim, ledwo widocznym szlakiem Zwierząt.

Nadzieja na znalezienie żywych turystów była wielka.

Pogoda była ciepła, a doświadczeni turyści mogli pozostać w lesie przez kilka dni.

Ale w pobliżu szerokiego, kamienistego koryta spieczonego strumienia psy nagle się zatrzymały.

Krążyli w miejscu, jęcząc, ale nie chcieli iść dalej.

Szlak zerwał się natychmiast i całkowicie, jakby turyści po prostu zniknęli w rozrzedzonym górskim powietrzu.

Przez następny tydzień zespoły poszukiwawcze przeczesywały kwadrat po kwadracie w promieniu 10 mil od miejsca utraty śladu.

Przewracali skały, sprawdzali wgłębienia pod korzeniami drzew i sprawdzali dno pobliskich zbiorników wodnych.

Ani jednego opakowania batonu energetycznego, ani jednego zagubionego sprzętu.

Nie znaleziono śladu pożaru.

Las był absolutnie czysty.

Technicy kryminalistyczni, którzy zbadali pojazd, nie znaleźli żadnych oznak walki ani obecności osób postronnych.

Odciski palców na kierownicy i klamkach drzwi należały tylko do Ellie i Hectora.

W zbiorniku znajdowało się paliwo, a stan techniczny maszyny był zadowalający.

Wersja, że mogli się zgubić, wydawała się coraz mniej przekonująca dla doświadczonych strażników.

Zwykle ludzie, którzy się zgubią, zostawiają ślady stóp, połamane gałęzie drzew, ślady poślizgu po zboczach, rozrzucone rzeczy, aby zwrócić na siebie uwagę.

Panowała tu jednak zupełnie nienaturalna cisza.

25 lipca, po 7 dniach intensywnych, ale nieudanych poszukiwań, aktywna faza operacji została przerwana.

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *