Trzy obozy koncentracyjne w Auschwitz działały niecałe pięć lat. Ten krótki czas wystarczył, aby 1,1 miliona mężczyzn, kobiet i dzieci straciło życie w najgorszy z możliwych sposobów. Ci, którzy zostali rozstrzelani, mieli szczęście; dla pozostałych każdy dzień był piekłem. Musieli znosić okrutne eksperymenty naukowe, chemiczną i fizyczną kastrację, wszelkiego rodzaju tortury, nieludzkie warunki życia, przepełnione i pełne szczurów baraki oraz, oczywiście, śmierć najbliższych im osób.
Na terytorium kontrolowanym przez III Rzeszę znajdowało się prawie tysiąc obozów koncentracyjnych, ale żaden z nich nie był podobny do Auschwitz. Oto historia najbardziej znanego i najbardziej śmiercionośnego nazistowskiego obozu koncentracyjnego podczas II wojny światowej. Witamy w „Marshal Memoirs” – Serce ciemności: Czym było Auschwitz? Kiedy oddziały Armii Czerwonej szturmowały żelazne bramy Auschwitz, położonego w pobliżu dzisiejszego Krakowa, były zdumione tym, co zastały. W barakach z czerwonej cegły, opanowanych przez szczury, leżały stosy tysięcy ciał, ledwo rozpoznawalnych jako ludzkie. Byli ubrani w łachmany, niedożywieni, zmarznięci, chorzy, a wielu z nich nosiło przerażające ślady tortur. Większość z nich była zbyt słaba, aby chodzić lub mówić, i nie potrafiła w pełni wyjaśnić, co tam robiła. Był to makabryczny widok, ale prawdziwy zakres okrutnych zbrodni, które miały miejsce w obozach Auschwitz, został w pełni zrozumiany dopiero znacznie później, a niektóre z nich prawdopodobnie nigdy nie zostaną ujawnione.
Czym dokładnie był Auschwitz? Auschwitz I, dawny obóz pracy dla migrantów z czasów I wojny światowej, a później koszary armii polskiej, był głównym obozem i centrum administracyjnym kompleksu obozowego w południowej Polsce. Znajdował się 50 km na południowy zachód od Krakowa. Miejsce to zostało po raz pierwszy zaproponowane w lutym 1940 r. jako obóz kwarantanny dla polskich więźniów. Teren o długości około 1000 metrów i szerokości 400 metrów składał się pierwotnie z 22 budynków z cegły, z których osiem miało dwie kondygnacje. W 1943 r. do pozostałych budynków dobudowano drugie piętro, budując osiem nowych bloków. Auschwitz zaczęło przyjmować więźniów na początku 1941 r. Do marca 1941 r. w obozie przebywało 10 900 osób, w większości obywateli polskich. Liczba ta znacznie wzrosła w trakcie II wojny światowej.
Spośród 1,3 miliona osób deportowanych do Auschwitz, 1,1 miliona zostało zamordowanych. Wśród ofiar śmiertelnych znalazło się 960 000 Żydów, z których 865 000 zostało zagazowanych zaraz po przybyciu; 74 000 nieżydowskich Polaków; 21 000 Sintów i Romów; 15 000 radzieckich jeńców wojennych oraz do 15 000 innych osób. Te ostatnie osoby mogły być kimkolwiek: działaczami komunistycznymi, partyzantami, homoseksualistami, niepełnosprawnymi, chorymi psychicznie, zwykłymi przestępcami i ludźmi, którzy z różnych powodów sprzeciwiali się nazistom. Ci, którzy nie zostali zagazowani, zostali zamordowani przez głód, wyczerpanie, choroby, indywidualne rozstrzeliwania lub pobicia. Inni zginęli podczas eksperymentów medycznych.
Pod koniec 1941 r., wraz z rozpoczęciem „ostatecznego rozwiązania” na rozkaz Adolfa Hitlera i zmuszaniem komendantów obozów do szybszej eksterminacji większej liczby Żydów, trzy kilometry od istniejącego obozu zbudowano zupełnie nowy obóz na bagnistym terenie, który Polacy nazywali Brzezinką, a Niemcy „Birkenau”. Jednak mimo że Auschwitz-Birkenau stało się ostatecznie miejscem największej masowej eksterminacji Żydów w historii, nie było to jego pierwotnym przeznaczeniem. Birkenau miało być obozem jenieckim. Miało to miejsce podczas operacji Barbarossa, nieudanej próby Hitlera najechania swojego dawnego sojusznika, Związku Radzieckiego. Zadanie zaprojektowania i budowy nowego obozu spadło na SS-Hauptsturmführera Karla Bischoffa, nowo mianowanego szefa centralnego biura budowlanego Waffen-SS w Auschwitz, oraz architekta SS-Unterscharführera Fritza Ertla. Od samego początku było jednak oczywiste, że planowane zakwaterowanie nie nadawało się do utrzymania życia ludzkiego w jakiejkolwiek formie. Pierwotny plan zakładał, że każdy blok barakowy pomieści 550 więźniów, podczas gdy na przykład w Dachau jeden z takich bloków mógł pomieścić tylko 200 więźniów. Oznaczało to, że więźniowie w Auschwitz-Birkenau będą stłoczeni w tych barakach jak „drewno opałowe” i narażeni na nieludzkie warunki.
Oficerowie SS nadzorujący budowę drugiego obozu zmusili samych więźniów do budowy Birkenau. Spośród 10 000 radzieckich więźniów, którzy rozpoczęli budowę Birkenau tej jesieni, tylko kilkuset przeżyło do następnej wiosny. Pracowali dzień i noc bez przerwy pod ścisłym nadzorem personelu SS. Bagna otaczające Auschwitz były niezdrowym miejscem do pracy, a wśród więźniów rozprzestrzeniały się choroby. Po ukończeniu budowy nowego obozu, który stał się głównym ośrodkiem eksterminacji Żydów w III Rzeszy, Heinrich Himmler był tak zadowolony, że zezwolił na budowę kolejnego obozu w pobliżu. Trzeci obóz był przeznaczony dla robotników przymusowych pracujących w fabryce IG Farben, która została zbudowana w tym samym miejscu. Budowa tych obiektów sprawiła, że Auschwitz-Birkenau stało się imponującym i śmiercionośnym kompleksem, kluczowym elementem machiny śmierci III Rzeszy. Chociaż rozkazy pochodziły bezpośrednio od Heinricha Himmlera, Reichsführera SS, codzienne działania i większość innowacji, które odróżniały Auschwitz od innych obozów śmierci, były wynikiem pracy jednego potwornego człowieka: Rudolfa Hössa.
Mózg ludobójstwa: 30 kwietnia 1940 r. SS-Hauptsturmführer Rudolf Höß osiągnął jeden ze swoich największych życiowych celów. W wieku 39 lat, po sześciu latach służby w SS, został mianowany komendantem jednego z pierwszych nazistowskich obozów koncentracyjnych na nowo podbitych terytoriach wschodnich. Tego wiosennego dnia przybył, aby podjąć swoje obowiązki w małym miasteczku w południowo-zachodniej Polsce, które jeszcze osiem miesięcy wcześniej należało do Polski, a teraz należało do niemieckiego Górnego Śląska. Miasto to nazywało się po polsku Oświęcim, ale Niemcy przemianowali je na „Auschwitz”. Był tylko jeden problem: chociaż Höß został awansowany na komendanta, obóz, którym miał dowodzić, jeszcze nie istniał. Musiał nadzorować jego budowę z grupy zrujnowanych i pełnych robactwa dawnych koszar armii polskiej, skupionych wokół stadniny koni na obrzeżach miasta. Okolica wyglądała jeszcze bardziej przygnębiająco. Teren był płaski i ponury, a klimat wilgotny i niezdrowy. Nikt nie mógł wtedy przewidzieć, że w ciągu pięciu lat obóz ten stanie się miejscem największego masowego morderstwa w historii ludzkości. Rudolf Höss był jednak zdeterminowany, aby tak się stało. Jako oficer SS nie miał prawa kwestionować rozkazów, a jedynie wykonywać je najlepiej, jak potrafił.
Rudolf Höss nie wyglądał jak potwór, którym był. Według amerykańskiego prawnika Whitneya Harrisa, który przesłuchiwał go podczas procesów norymberskich, wydawał się zwykłą osobą, podobną do „sprzedawcy w sklepie spożywczym”. Potwierdziło to również kilku więźniów Auschwitz, którzy opisywali go jako spokojnego i opanowanego – osobę, którą można spotkać codziennie na ulicy. To tylko czyni go jeszcze bardziej przerażającą postacią. Urodził się w 1900 roku w Schwarzwaldzie w rodzinie katolickiej. W młodości był pod wpływem ojca, który był bardzo surowy i zawsze wymagał posłuszeństwa. To bardzo pomogło Hössowi podczas służby w I wojnie światowej, gdzie był jednym z najmłodszych podoficerów w armii niemieckiej. Kiedy wojna została przegrana, poczuł się zdradzony przez niemiecki rząd i armię i zwrócił się ku bardziej radykalnym rozwiązaniom. Na początku lat 20. służył w paramilitarnym Freikorpsie, aby przeciwdziałać postrzeganej komunistycznej zagrożeniu na granicach Niemiec. Jego udział w brutalnych działaniach prawicowych doprowadził go do więzienia w 1923 roku. Zamordował Waltera Kadow, swojego byłego nauczyciela, ponieważ Kadow zdradził członka Freikorpsu. Höss został skazany na dziesięć lat więzienia, ale został przedterminowo zwolniony w 1928 roku. Za to również obwiniał „międzynarodowy żydowski spisek światowy”.