Frank Lucas przyszedł na pogrzeb Bumpy’ego Johnsona z 100 000 dolarów w gotówce. To, co z nimi zrobił, sprawiło, że wszyscy gangsterzy z Harlemu zaczęli go szanować. 7 lipca 1968 roku zmarł król Harlemu. Frank Lucas otrzymał telefon o 6:47 rano. Bumpy Johnson, najpotężniejszy czarny gangster w historii Ameryki, zmarł na zawał serca w wieku 62 lat. Bumpy był dla Franka wszystkim przez 15 lat, pełniąc rolę mentora i ojca, który nauczył go, jak przetrwać.
Frank rozumiał, że kiedy umiera król, wybucha wojna o tron. Imperium Bumpy’ego było warte 50 milionów dolarów rocznie, a wszyscy gangsterzy z Nowego Jorku – włoscy, irlandzcy i chińscy – krążyli wokół niego jak rekiny. Zakładali, że władzę przejmie biały gangster lub powiązany z nim przestępca, lekceważąc Franka jako zwykłego kierowcę i chłopca na posyłki Bumpy’ego. Aby zmienić to postrzeganie, Frank wypłacił z Chase Manhattan Bank całe swoje oszczędności życia w wysokości 100 000 dolarów.
Na pogrzebie w kościele Abyssinian Baptist Church, który był wypełniony 2000 osób, w tym znanymi gangsterami, takimi jak Carmine Tramunti i Joe Colombo, Frank spóźnił się. Podszedł do trumny Bumpy’ego i położył dziesięć plików banknotów po 10 000 dolarów bezpośrednio na jego klatce piersiowej. W kościele zapadła cisza. Frank zwrócił się następnie do tłumu, oświadczając, że choć był kierowcą, teraz jest królem. Rzucił wyzwanie włoskiej mafii, oświadczając, że ich 20-procentowy podatek od Harlemu dobiegł końca i że każdy, kto chce tam prowadzić interesy, musi teraz przejść przez niego.
Po pogrzebie Frank spotkał się z Carmine Tramuntim w restauracji Ralph’s. Tramunti, pełniący obowiązki szefa rodziny Lucchese, był sceptyczny, ale zaintrygowany śmiałością Franka. Frank argumentował, że utrzymuje kontrolę nad terytorium, ponieważ cieszy się zaufaniem ludzi. Tr
Kolejnym posunięciem Franka było zabezpieczenie swojej pozycji przywódczej. Kiedy Nikki Barnes próbował przejąć jego terytorium, Frank stanął przed nim z bronią w ręku. Zamiast go zabić, Frank uczynił Barnesa swoją publiczną twarzą, podczas gdy sam działał w cieniu. Aby rozwiązać problem drogiej, niskiej jakości heroiny od włoskich pośredników, Frank udał się do Złotego Trójkąta w Azji Południowo-Wschodniej. Ominął mafię i negocjował bezpośrednio z dostawcami, uzyskując heroinę o czystości 95% za ułamek ceny. Przemytował ją do Stanów Zjednoczonych, wykorzystując trumny zmarłych amerykańskich żołnierzy powracających z Wietnamu, nazywając swój produkt „Blue Magic”.
W ciągu sześciu miesięcy Frank przejął kontrolę nad 80% handlu heroiną w Harlemie, zarabiając milion dolarów dziennie. Pozostawał strategiczny, unikając rozgłosu, aby nie zwrócić na siebie uwagi organów ścigania. Jednak w 1971 roku Frank popełnił fatalny błąd. Na walkę Muhammada Ali z Joe Frazierem przyszedł ubrany w krzykliwy płaszcz z szynszyli wart 50 000 dolarów. Ten pokaz bogactwa zwrócił uwagę detektywa Richiego Robertsa.
Richie Roberts prowadził śledztwo w sprawie Franka przez cztery lata, a w 1975 r. przeprowadził nalot na jego dom. W obliczu perspektywy dożywotniego więzienia Frank postanowił zostać informatorem. Jego zeznania doprowadziły do aresztowania ponad 100 skorumpowanych osób, w tym wielu detektywów nowojorskiej policji. 70-letni wyrok Franka został skrócony do 15 lat, a on sam został zwolniony w 1981 r.
Frank Lucas zmarł w 2019 roku w wieku 88 lat. Był postacią złożoną, która zniszczyła społeczności narkotykami, ale także przechytrzyła ugruntowaną mafię, budując bezprecedensowe imperium. Jego gest wart 100 000 dolarów podczas pogrzebu Bumpy’ego pozostaje legendarnym momentem przejęcia władzy. Życie Franka było lekcją: prawdziwa władza jest cicha, a gdy ktoś dąży do próżności, ryzykuje utratę wszystkiego.