29 maja 1950 w Berlinie. Mężczyzna jest ciągnięty kopiąc i krzycząc w kierunku szubienicy. Nazywa się Fritz Surin i za chwilę doświadczy czegoś, co nie wydarzyło się w niemieckiej historii prawa od średniowiecza. Lina Kata zaciśnie się na jego szyi. Ale śmierć nie przyjdzie szybko.
To nie przyjdzie czysto. Przez 12 bolesnych minut Fritz Surin zwisa na końcu tej liny, powoli dusi się, gdy jego ciało desperacko walczy o powietrze, które nigdy nie nadejdzie. Jego twarz zmieni kolor na fioletowy, jego język będzie groteskowo wystawać, a świadkowie odwrócą się z przerażeniem, gdy jego nogi będą nadal kopać i kurczyć się długo po śmierci większości powieszonych mężczyzn.
Ale oto, co sprawia, że ta egzekucja różni się od wszystkich innych nieudanych zawieszeń w historii. To nie był wypadek. To nie była niekompetencja. Niektórzy twierdzą, że Kat Fritza Surina celowo sprawił, że cierpiał. A kiedy usłyszysz, co ten człowiek zrobił podczas swojego terroru, możesz zrozumieć dlaczego. Ponieważ Fritz Surin nie był żadnym nazistowskim zbrodniarzem wojennym.
Był wspólnikiem obozu koncentracyjnego Ravensbrook, w którym 132 000 kobiet przeszło przez bramy, a 92 000 nigdy nie pozostało przy życiu. Nadzorował eksperymenty medyczne, które sprawiły, że twój żołądek się obrócił. Osobiście nakazał egzekucję dzieci. A jego okrucieństwo było tak ekstremalne, że nawet inni oficerowie SS uznali go za niepokojącego.
Ale skręcona ścieżka, która doprowadziła tego człowieka do zostania masowym mordercą, zaczyna się na długo przed wojną w miejscu, którego nigdy się nie spodziewałeś. I powód, dla którego umarł jedną z najbardziej bolesnych śmierci we współczesnej historii egzekucji. Ta historia będzie cię prześladować długo po zakończeniu tego filmu. Zanim zejdziemy do tego koszmaru, upewnij się, że jesteś subskrybowany i naciśnij ten dzwonek powiadomienia.
Zanurzamy się głęboko w najciemniejsze zakątki historii. A to, co będzie dalej, przetestuje wszystko, co myślisz, że wiesz o sprawiedliwości, zemście i ludzkiej naturze. 10 czerwca 1908 roku w małym niemieckim miasteczku Voldenberg przybył na świat mały chłopiec. Jego rodzice nazwali go Fritz Surin i nic z jego wczesnego życia nie sugerowało, że stanie się jednym z najbardziej sadystycznych zabójców w historii.
Jego ojciec był prostym piekarzem, jego matka gospodynią domową. Pracowali nad Niemcami starającymi się przetrwać w mrocznych latach Cesarstwa Niemieckiego. Młody Fritz dorastał w skromnych okolicznościach, uczęszczał do lokalnych szkół i nie wykazywał szczególnej błyskotliwości ani niepokojących tendencji. Był zwyczajnym, nijakim chłopcem, który wtapiał się w każdy tłum.
Ale historia ma sposób na przekształcenie zwykłych ludzi w potwory. A transformacja Fritza Surina miała się rozpocząć. Kiedy pierwsza wojna światowa zakończyła się w 1918 roku, Niemcy zostały zmiażdżone pod ciężarem Traktatu Wersalskiego. Kraj, w którym dorastał Fritz, tonął w biedzie, upokorzenie, i wściekłość. 10-letni Fritz obserwował walkę swojej rodziny, gdy hiperinflacja zniszczyła niemiecką gospodarkę.Gry rodzinne
Krążyły historie ludzi potrzebujących taczek pełnych bezwartościowych znaków tylko po to, by Kupić bochenek chleba. Piekarnia jego ojca ledwo przetrwała. Nie można przecenić psychologicznego wpływu na młodych Niemców dorastających w tym chaosie. Wychowywali się na opowieściach o Niemieckiej wielkości tylko po to, by ich naród sprowadził się do ruiny gospodarczej i międzynarodowej kpiny.
To toksyczne połączenie zranionej dumy i rozpaczliwej biedy stworzyło idealną pożywkę dla ekstremizmu. Fritz Surin, podobnie jak miliony innych młodych Niemców, wchłonął tę gorycz jak gąbka wchłaniająca truciznę. Jako nastolatek Fritz dryfował przez różne prace, pracując jako robotnik, próbując znaleźć swoje miejsce w zepsutym społeczeństwie.
Był nijaki, zapomniany, nie wykazywał żadnych śladów potwora czającego się pod powierzchnią. Ale w 1928 roku w wieku 20 lat coś się zmieniło. Fritzuran odkrył poczucie celu, którego nigdy wcześniej nie znał. Wstąpił do SS, Shut Stafle, elitarnej organizacji paramilitarnej Hitlera. Początkowo SS było tylko osobistą jednostką ochroniarza Hitlera, małą grupą fanatyków noszących Czarne mundury i przysięgających absolutną lojalność wobec swojego przywódcy.
Ale nie pozostanie mały na długo. Pod kierownictwem Hinricha Himmlera SS wyrosło na Państwo w państwie, organizację odpowiedzialną za jedne z najbardziej przerażających zbrodni w historii ludzkości. A Fritz Surin awansował w swoich szeregach z niepokojącą prędkością. Oto, co sprawia, że historia Fritza jest tak mrożąca krew w żyłach.
Nie został wtrącony do SS. Nie został powołany do wojska. Zgłosił się na ochotnika. W czasie, gdy mógł wybrać dowolną ścieżkę, aktywnie szukał członkostwa w najbardziej morderczej organizacji w historii. Dlaczego? Co skłania 20-letniego mężczyznę do przyłączenia się do jednostki paramilitarnej zajmującej się brutalnym ekstremizmem? Odpowiedź ujawnia coś niewygodnego w ludzkiej naturze.
Fritz Surin spędził całą swoją młodość czując się bezsilny, obserwując walkę swojej rodziny, widząc upokorzony naród. Ss zaoferowało mu coś odurzającego. Moc, cel i obietnica, że już nigdy nie poczuje się słaby. To był nałóg, którego nigdy nie przezwycięży. Przez kilka następnych lat Fritz wspinał się w szeregach SS, uczestnicząc w brutalnej przemocy ulicznej, która charakteryzowała dojście do władzy nazistowskich Niemiec.
SS nie byli tylko żołnierzami. Byli bandytami, rozbijali spotkania opozycji, zastraszali wyborców, bili, a czasem zabijali każdego, kto sprzeciwiał się ruchowi Hitlera. Fritz okazał się zdolny i chętny do użycia przemocy bez wahania. Jego przełożeni zauważyli. W 1934 roku, kiedy Hitler zarządził noc długich noży, oczyszczając kierownictwo SA w brutalnej masakrze, był tam Fritzurin.
Brał udział w aresztowaniach i egzekucjach byłych nazistowskich sojuszników, udowadniając swoją absolutną lojalność wobec reżimu. Nie było wahania, żadnych moralnych pytań. Pociągnął za spust i podpisał nakaz śmierci, nie tracąc ani chwili snu. To nie był człowiek zmagający się z trudnymi rozkazami. To był człowiek, który odnalazł swoje powołanie.
Ale poczekaj, aż usłyszysz, gdzie reżim nazistowski postanowił umieścić tę wschodzącą gwiazdę brutalności. Ponieważ następne zadanie Fritza Surina dałoby mu nieograniczoną władzę nad tysiącami bezbronnych ofiar. A to, co zrobił z tą mocą, zaszokowałoby nawet zatwardziałych weteranów SS. W 1937 r. SS założyło w nazistowskich Niemczech coś nowego, obóz koncentracyjny zaprojektowany specjalnie dla kobiet.