Dziesiątki młodych ludzi wypowiedziało te słowa w nazistowskich obozach. Młodzież wyrwana z życia, rodziny, przyszłości, po prostu dlatego, że kochali inaczej.

Dziesiątki młodych ludzi wypowiedziało te słowa w nazistowskich obozach. Młodzież wyrwana z życia, rodziny, przyszłości, po prostu dlatego, że kochali inaczej.

A dla tych młodych ludzi piekło było jeszcze gorsze niż dla innych, ponieważ niektórzy dowódcy SS żywili szczególną obsesję na punkcie młodych ludzi: obsesję na punkcie kontroli, dominacji i zniszczenia.

Chciał złamać tych chłopców, zanim staną się mężczyznami, aby przekształcić ich w coś mniej niż człowieka. To, co dowódca Bruckner zmusił Lucasa Fourniera do zrobienia w następnych miesiącach, jest obrzydliwe. Nie ma innych słów. Jeśli masz odwagę zostać do końca, zrozumiesz, dlaczego ta historia musi zostać opowiedziana.

Ponieważ te młode ofiary zasługują na pamięć. Natzweiler-Struthof, Alzacja, Wrzesień 1943. Obóz koncentracyjny

Natzweiler-Struthof był jedynym nazistowskim obozem na terenie dzisiejszej Francji. Położone w Wogezach, na wysokości 800 metrów, było miejscem odizolowanym, zimnym i brutalnym. Lucas Fournier przybył tam 15 września 1943 roku.

Trzy tygodnie wcześniej skończył 18 lat. Jego zbrodnia? Złapany przez francuską policję całującą innego chłopca w parku o zmroku. To wszystko: pocałunek. Chwila czułości skradziona w ciemności. Ten pocałunek kosztowałby go wszystko. Lucas pochodził ze Strasburga. Przed wojną był normalnym chłopcem.

Uczęszczał do liceum. Pomagał ojcu w rodzinnej piekarni. Grał w piłkę nożną ze swoimi przyjaciółmi i trzymał tajemnicę, tajemnicę, której nigdy nikomu nie ujawnił, ani rodzicom, ani przyjaciołom, nawet chłopcu, którego całował tej nocy w parku. Kochał mężczyzn.

To nie było coś, co wybrała; to było coś, czym zawsze była, odkąd pamiętała. Ale w Alzacji, zaanektowanej przez Niemcy, bycie tym, kim była, było przestępstwem. Zbrodnia karana zgodnie z prawem nazistowskim, Zbrodnia karana śmiercią. Chłopiec, którego całowała, nazywał się Marc. Marc miał 19 lat.

Znali się od dzieciństwa.

Ich rodziny mieszkały na tej samej ulicy. Dorastali razem, bawili się razem, a potem… a potem coś się zmieniło, coś słodkiego, przerażającego i wspaniałego. Tej nocy, w parku, pocałowali się po raz pierwszy. Niezręczny, drżący pocałunek, pełen nadziei.

A potem światła, krzyki, policja. Marc uciekł. Lucas został schwytany. Nigdy więcej nie zobaczy marca. Nigdy by się nie dowiedziała, co się z nim stało: gdyby on również został aresztowany, gdyby uciekł, czy był żywy, czy martwy. Ten pocałunek był pierwszym pocałunkiem Lucasa i byłby to ostatni czuły moment w jej życiu.

Transport do Natzweiler trwał trzy dni w wagonie bydlęcym z 40 innymi mężczyznami. Bez wody, bez jedzenia, bez światła: tylko ciemność, zapach i dźwięk kół na torach. Lucas nie wiedział, dokąd go zabierają. Nikt mu nic nie powiedział. “Gdzie idziemy?”zapytał mężczyznę obok niego.

Mężczyzna, Francuski Partyzant po czterdziestce, spojrzał na niego z litością. “W obozie. “Obóz pracy” – mówią.”A potem, kiedy wracamy do domu?”Mężczyzna nie odpowiedział. Jego milczenie było odpowiedzią.

Po przybyciu zostali zmuszeni do zsiadania z pałkami. “Schnell! Schnell!”Lucas upadł podczas wysiadania z wagonu.

Jego nogi, zdrętwiałe po trzech dniach, odmówiły mu wsparcia. Strażnik ss uderzył go raz, dwa razy. “Wstawaj, brudna świnio!”Lucas wstał. Zataczał się w kierunku linii innych więźniów, krew kapała z jego rozszczepionej wargi. To był jego pierwszy dzień, jego pierwszy cios, pierwszy z tysięcy aktów przemocy, które mógł znieść.

Proces wejścia miał na celu zniszczenie. Całkowite rozebranie, lodowate Prysznice, całkowite golenie—głowa, ciało, wszędzie—Tatuaż jego numeru na ramieniu, rozmieszczenie pasiastego munduru i, dla Lucasa, dalsze Upokorzenie. – Różowy trójkąt-powiedział strażnik, przyszywając odznakę do kurtki. “Czy wiesz, co to znaczy?”Lucas potrząsnął głową.

“To znaczy, że jesteś na dole, pod wszystkimi innymi. Nawet inni więźniowie będą na Ciebie pluć.”Strażnik uśmiechnął się.

“A to oznacza, że dowódca będzie chciał cię zobaczyć. Lubi nowe różowe Trójkąty, zwłaszcza te młodsze.”Werner Bruckner był dowódcą sektora dyscyplinarnego w Natzweiler-Struthof.

Był człowiekiem kulturalnym, absolwentem filozofii na Uniwersytecie w Monachium, byłym profesorem i autorem kilku esejów na temat moralnej degeneracji współczesnego społeczeństwa. Był też potworem. Bruckner opracował coś, co nazwał “metodą korekcji” dla homoseksualistów, serię psychologicznych i fizycznych technik mających na celu “wyleczenie” więźniów z ich choroby.

W rzeczywistości był to metodyczny, naukowy i całkowicie nieludzki system zniszczenia. A Lucas miał być głównym tematem. Pierwszego wieczoru zabrano go do biura Brucknera. Biuro było zaskakująco wygodne: książki na półkach, gruby dywan, ogień płonący w kominku, jak biuro szanowanego profesora.

Bruckner siedział przy biurku i czytał akta. – Lucas Fournier-powiedział, nie podnosząc wzroku. “18, Strasburg, aresztowany za nienaturalne czyny w miejscu publicznym.”W końcu spojrzał w górę. “Umiesz czytać?”Tak jest.

””Czy możesz pisać?”Tak jest.”Cóż, to rzadkie. Większość degeneratów, których mi wysyłają, to analfabeci.”Wstał i chodził po biurku.

– Wiesz, dlaczego tu jesteś, Lucas?”Ponieważ … ponieważ pocałowałem chłopca.”Nie, jesteś tutaj, bo jesteś chory. Homoseksualizm jest chorobą duszy, głębokim zepsuciem naturalnego instynktu.”Zatrzymał się przed Lucasem. “Ale choroby można wyleczyć i to właśnie zrobię: wyleczę Cię.”

“Jak?”Bruckner uśmiechnął się. “Zobaczysz.”Uzdrowienie” rozpoczęło się następnego dnia. Pierwsza faza: odosobnienie. Lucas został oddzielony od innych więźniów. Został umieszczony w jednej celi: małej, ciemnej i zimnej. Nie wolno mu było z nikim rozmawiać. Jadł sam; spał sam. “Samotność oczyszcza” – wyjaśnił Bruckner podczas jednej ze swoich wizyt.

Zmusza cię do spojrzenia w głąb siebie, do zobaczenia zepsucia, które w tobie żyje. Lucas spędził tygodnie w tej celi, bez światła, bez kontaktu z ludźmi, z niczym poza myślami. Po trzech tygodniach zaczął wątpić w swoje zdrowie psychiczne.

Faza druga: spowiedź. Każdego dnia Bruckner chodził do Lucasa. I codziennie zadawał mu te same pytania.

“Opowiedz mi o swoich pragnieniach. Kiedy zacząłeś je odczuwać? Co cię podnieca? Co sobie wyobrażasz, gdy zamykasz oczy? Lucas początkowo odmówił odpowiedzi, ale Bruckner miał środki, aby go przekonać. “Jeśli nie mówisz, nie jesz. To proste.”Jeden dzień bez jedzenia, dwa dni.

Lucas przemówił. Opowiedział wszystko: swoje pierwsze pragnienia dla Marca, pocałunek. Bruckner spisał wszystko metodycznie. “Dobrze”, powiedział, ” bardzo dobrze, zaczynasz się leczyć.”Ale Lucas nie leczył. Czuł się pusty, brudny, zniszczony. Trzecia faza: terapia. Terapia Brucknera przybierała różne formy.

Były sesje pisarskie. Lucas musiał ciągle pisać to samo zdanie: “homoseksualizm to choroba. Jestem chora. Chcę wyzdrowieć.”Setki, tysiące razy. Były sesje kondycyjne. Lucasowi pokazywano zdjęcia mężczyzn i za każdym razem, gdy wykazywał reakcję, doznawał porażenia prądem.

Były sesje korekcji fizycznej: wyczerpujące ćwiczenia trwające godziny, aż Lucas upadł. W gabinecie Brucknera odbywały się prywatne sesje.

Sesje, o których Lucas nigdy nie mówił—ani innym więźniom, ani wyzwolicielom, ani historykom—sesje tak odrażające, że zakopał je głęboko w swojej pamięci.

To, co Bruckner zrobił Lucasowi, nie było uzdrowieniem; to była dominacja, absolutna Kontrola, systematyczne niszczenie człowieka.

Bruckner zmusił Lucasa do zrobienia czegoś, do czego żadna istota ludzka nigdy nie powinna była być zmuszona. Rzeczy, które nie miały nic wspólnego z uzdrowieniem i były całkowicie związane z mocą.

“Należysz do mnie”, powiedział Bruckner, ” ciało i dusza. Zrobisz wszystko, co ci powiem. A Lucas zrobił to, ponieważ nie miał wyboru, ponieważ nieposłuszeństwo oznaczało śmierć lub, co gorsza, niekończący się ból. Pewnego wieczoru, po szczególnie przerażającej sesji, Lucas odważył się zabrać głos. “Mam tylko 18 lat” – szepnął. “Dlaczego mi to robisz? Jestem tylko dzieckiem.”

Bruckner spojrzał na niego i tym razem jego zimna Maska zniknęła. – Właśnie-powiedział. – Jesteś młody, plastyczny. Mogę zmienić cię w wszystko, co chcę.””W co?”Na dowód. Dowód, że homoseksualiści to nic, co można złamać, wykorzystać, zniszczyć. Że Twoja tak zwana miłość jest niczym innym jak żałosną słabością.”Kosze upominkowe

Pieścił twarz Lucasa, gest, który mógłby być delikatny, gdyby nie był tak potworny. “Jesteś moim arcydziełem, Lucas, moim najpiękniejszym dziełem.”Lucas nie był jedynym różowym trójkątem w obozie. Było ich około dwudziestu-Francuzów, Niemców, Belgów—mężczyzn w każdym wieku i zawodach, których łączyło jedno: ich Zbrodnia.

Ale nawet wśród nich Lucas był odizolowany. Pozostałe różowe Trójkąty bały się do niego podejść. Wiedzieli, że był ulubieńcem Brucknera. Wiedzieli, co to znaczy. “Trzymaj się od nas z daleka” – powiedział mu pewnego dnia mężczyzna. “Jesteś naznaczony. Jeśli z Tobą porozmawiamy, my też będziemy naznaczeni. Lucas zrozumiał.

Nie trzymał go przeciwko niemu, ale samotność była nie do zniesienia. Potem poznał Émile ‘ a. Émile Vasseur, 34 lata, były nauczyciel z Nancy, różowy trójkąt od ośmiu miesięcy. Jeden z nielicznych, którzy wciąż odważyli się spojrzeć Lucasowi w oczy. – Wyglądasz jak duch-powiedział Émile pewnego wieczoru w koszarach. Lucas nie odpowiedział.

Nie był już przyzwyczajony do mówienia. – Wiem, co Bruckner ci robi-kontynuował Émile-a przynajmniej tak sobie wyobrażam. Na początku też mi coś robił.””Jak przeżyłeś?”Émile zawahał się. “Znajdując w sobie coś do ochrony. Miejsce, gdzie nie może do mnie dotrzeć.””Jakie miejsce?””Moje wspomnienia. Ludzi, których kochałem. Chwile szczęścia.”

 

Related Posts