Zaledwie kilka minut temu polskim internetem wstrząsnęła wiadomość, której nikt się nie spodziewał. Daniel Martyniuk, jedyny syn niekwestionowanego króla disco polo, Zenka Martyniuka, postanowił przerwać wielomiesięczne milczenie. W emocjonalnym wpisie, który natychmiast stał się tematem numer jeden w kraju, młody Martyniuk wyznał szokującą prawdę o tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami ich luksusowej posiadłości. „Mój ojciec nie jest tym, za kogo go uważacie” – tymi słowami Daniel rozpoczął swoje wyznanie, które rzuca zupełnie nowe światło na wizerunek idealnej rodziny.
Relacje między Zenkiem a Danielem od lat przypominały jazdę na emocjonalnym rollercoasterze. Opinia publiczna była świadkiem licznych skandali, zatrzymań i głośnych rozwodów, które zawsze kończyły się tak samo – wsparciem ojca, który wyciągał syna z najgorszych opresji. Wydawało się, że w ostatnich miesiącach w rodzinie Martyniuków zapanował upragniony spokój. Nic bardziej mylnego.
Szokująca prawda o królu disco polo
Daniel Martyniuk twierdzi, że wizerunek Zenka jako wiecznie uśmiechniętego, skromnego muzyka, który kocha cały świat, to tylko starannie wykreowana fasada. W swoim najnowszym oświadczeniu syn gwiazdora sugeruje, że życie pod presją nazwiska Martyniuk stało się dla niego więzieniem.