Wszystko zmieniło się w jednej chwili. Tego dnia mieliśmy rodzinne święto – razem z mężem i córką świętowaliśmy urodziny jego ojca. Miło spędziliśmy czas w małym gronie. Igor był w świetnym nastroju, żartował, wspominał zabawne historie z dzieciństwa i młodości. Po smacznym obiedzie razem z Wiką postanowiliśmy odprowadzić teścia do domu. Mąż poszedł do domu. Obecnie nie może chodzić na duże odległości z powodu bólu w nodze. Poza tym wypił sporo alkoholu. Byłam pewna, że kiedy wrócimy do domu, będzie już spał. I nie pomyliłam się. Zasnął przy stole przed otwartym laptopem.
Wika poszła do swojego pokoju, a ja postanowiłam zaparzyć kawę. Już kierowałam się do kuchni, kiedy mój wzrok padł na monitor. Igor siedział na jednym z portali społecznościowych. Chciał usunąć jakąś wiadomość, ale najwyraźniej nie zdążył. Sen mu to uniemożliwił. Podeszłam bliżej, żeby zobaczyć, co to za korespondencja… Gdy tylko zobaczyłam „kocham cię”, w oczach mi się pociemniało. Igor napisał to do Switłany, swojej byłej koleżanki. Na drżących nogach cofnęłam się do kanapy, żeby usiąść. W mojej głowie natychmiast pojawiły się ostrzeżenia ojca.
Ojciec zawsze był przeciwny naszemu małżeństwu z Igorem, uważając, że będę cierpieć z powodu tego człowieka. Przez prawie dwadzieścia osiem lat udawało mi się udowodnić, że jest odwrotnie. Wraz z Igorem przeszliśmy wiele. Opiekowałam się nim po chorobie.
Wspierałam go, gdy kierownictwo poprosiło go o przejście na emeryturę. Nie mógł już pracować w policji, a zwolnienie lekarskie zbytnio się przedłużało. Igor żył pracą, więc zwolnienie było dla niego ciężką próbą. Udało nam się to przezwyciężyć. Znalazł inną pracę. Wielokrotnie powtarzał, jak bardzo jest mi wdzięczny za wsparcie, miłość i troskę. Okazało się, że kłamał. Zebrałam siły i wstałam. Nie wiedziałam, co robić, więc postanowiłam zwrócić się do córki.
Wzięła książkę do ręki, ale zatrzymała się, widząc mnie. Nie od razu zdałam sobie sprawę, że po moich policzkach spływają łzy. Opowiedziałam jej, co się stało. Szybko wybiegła z pokoju i podeszła do ojca. Bałam się nawet, że uderzy go czymś ciężkim w głowę. Zamiast tego Wika ostrożnie cofnęła usunięcie wiadomości i zawołała mnie. Czytanie miłosnej korespondencji męża z inną kobietą było nie do zniesienia. Ale dzięki temu upewniłam się, że ich związek trwa już nie jeden miesiąc. Prawdopodobnie wszystko zaczęło się, kiedy podjął pracę w Funduszu Emerytalnym.