Dwa miesiące po śmierci męża Tatiany, znanego profesora, przyszła do niej kobieta o imieniu Anna. Twierdząc, że była kochanką profesora, Anna śmiało oświadczyła, że mają z profesorem córkę, która jest jego prawowitą spadkobierczynią i ma prawo do części jego majątku.
Tetyana, zszokowana, wątpiła, że to możliwe, ponieważ jej mąż z powodów zdrowotnych nie mógł mieć dzieci. Hanna, nie tracąc nadziei, nalegała na przeprowadzenie testu na ojcostwo, aby udowodnić swoją rację.
Jednak Tetyna powiedziała o czymś innym: jej mąż miał ogromne długi, a spadkobierca odziedziczy je wraz z majątkiem. Tetyna ucieszyła się z pojawienia się Hanny, uznając, że to uwolni ją od finansowego ciężaru.
W panice, dowiedziawszy się o długach, Hanna szybko się wycofała, twierdząc, że to pomyłka i zaprzeczając swojemu związkowi z profesorem.
Pośpiesznie odeszła, radząc Tetyanie, aby zapomniała o tej rozmowie i o tym, że ona i jej córka istnieją.
Pozostawszy sama,
Tetiana z satysfakcją rozważała zaistniałą sytuację, zastanawiając się nad poinformowaniem prasy o swojej trudnej sytuacji finansowej, aby odstraszyć innych potencjalnych pretendentów. Spotkanie z Anną pokazało, jak desperacko niektórzy próbują ubiegać się o bogactwo, nawet jeśli nie mają do tego szczególnego prawa.