Kiedyś w moim życiu wydarzyła się bardzo trudna historia. Wiele osób myśli, że teściowa to moja mama. W zasadzie sama od dawna nazywam ją mamą. To właśnie ta kobieta zaopiekowała się mną, kiedy najbardziej potrzebowałam wsparcia. Na drugim roku technikum zaczęłam spotykać się z chłopakiem o imieniu Ivan.
Dwa lata później powiedział mi, że wyjeżdża do pracy, aby zarobić pieniądze na ślub. Po tym nie widziałam go więcej. W tamtych czasach nie było telefonów komórkowych, więc całkowicie straciliśmy kontakt. Po jego wyjeździe okazało się, że jestem w ciąży. Rodzice bardzo się rozgniewali i wyrzucili mnie z domu, twierdząc, że wstydzą się przed sąsiadami.
Nie wiedziałam, co robić.
Właśnie w tym okresie zagubienia wyciągnęła do mnie rękę Maria Petrowna. Dała mi schronienie i traktowała mnie jak własną córkę. Ivan pojawił się dopiero po dwóch latach z dużą sumą pieniędzy. Ostatecznie wzięliśmy ślub. Nie rozmawiam z moimi rodzicami, ale sama mam wspaniałą rodzinę. Rodzina