Po ślubie zaczęliśmy mieszkać z rodzicami mojego męża. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy, że będzie to powodem naszego rozwodu.

Jestem jedyną córką moich rodziców.

Oczywiście chcieli dla mnie lepszego życia, więc nie od razu zaakceptowali mój wybór. Wyszłam za mąż wcześnie, w wieku 18 lat. Mama prosiła, żebym się zastanowiła i nie spieszyła, ale zrobiłam po swojemu i teraz bardzo tego żałuję. Wokół mnie zawsze było wielu przystojnych facetów, godnych kandydatów do roli męża. Ale wybrałam Wasilija. To dobry facet, jeden z tych, którzy wiedzą, jak być lubianym, nawet jeśli nic w tym kierunku nie robi. Wysłałam go do wojska, a po jego powrocie musieliśmy wziąć ślub, bo spodziewałam się dziecka. Mieszkaliśmy z rodzicami mojego męża, którzy nie byli zbyt zadowoleni z naszego wczesnego małżeństwa i powiększenia rodziny.

Urodziła się jednak moja wnuczka: kopia mojej babci, matki mojego męża. Więc moi teściowie traktowali dziecko z całym sercem. Ale było mi ciężko w nowej rodzinie. W domu, mimo że utrzymywałem wszystko w porządku i miałem dużo pracy, nadal czułem się o wiele szczęśliwszy.

Tutaj wszystko było dla mnie obce. Nie tylko nikt nie dawał mi dodatkowej minuty na sen, ale nawet nie zabierał mojej wnuczki na spacer.

Byłam odpowiedzialna za dziecko i wszystkie prace domowe. A sama byłam jeszcze młoda, chciałam mieć przynajmniej jakieś wsparcie. Mój mąż pracował na dwa etaty i rzadko bywał w domu. I to nie tylko dlatego, że było dużo pracy. Szybko zmęczył się życiem rodzinnym i moim wiecznym niezadowoleniem. Zamiast mi pomagać, po prostu rzadko bywał w domu.

Można powiedzieć, że wyszłam za rodziców Wasyla. Tak więc mój mąż zaczął częściej znikać z kolegami w garażu niż w domu ze mną i dzieckiem. Nasze życie rodzinne szybko pękło. I to bardzo. A potem, ni stąd ni zowąd, zdałam sobie sprawę, że spodziewam się drugiego dziecka. Miałam właśnie powiedzieć o tym mężowi, ale mnie ubiegł i powiedział, że chce rozwodu, bo zrozumiał, że życie rodzinne nie jest dla niego. W rezultacie rozwiodłam się, mam dwójkę dzieci i zamieszkałam z powrotem z rodzicami. Mój mąż płaci niewielkie alimenty. “Moi rodzice zaakceptowali mnie, ale nie przestają robić mi wyrzutów, mówiąc: ‘Zrujnowałaś sobie życie, ostrzegaliśmy cię'”.

 

Related Posts