Wiktor i Olga bardzo się kochali. Mieli córkę i życie układało im się dobrze. Dopiero niedawno Olga poczuła się coraz gorzej. Zabraliśmy ją do szpitala na badania, ale okazało się, że jest już za późno. Nic nie dało się zrobić. Sześć miesięcy później Olga zmarła. Viktor został z córką w ramionach. Wiele lat później, gdy jej córka dorosła, postanowiła wstąpić do szkoły medycznej, aby ratować życie.
Chciała i udało jej się. A potem przeprowadziła się do innego miasta i wyszła za mąż. Viktor został więc sam w mieszkaniu. Zmienił się całkowicie, stał się zamknięty i nietowarzyski. Prawie z nikim nie rozmawiał. Pewnego dnia w pracy było święto, wszyscy pili oprócz Viktora. On prowadził. A po zabawie jego koleżanka Svitlana poprosiła go o podwiezienie do domu, ponieważ właśnie mieli wychodzić.
Viktor zgodził się. Po drodze Swietłana opowiedziała mu wszystkie plotki z zespołu. Okazuje się, że wiele dziewczyn chce zwrócić uwagę Victora, ale on nawet ich nie zauważa. To było niezwykłe usłyszeć coś takiego. Kiedy Viktor wracał do domu, jego uwagę przykuła kobieta. Wyszła ze sklepu z dwiema torbami. Jedna z toreb pękła, a ona zaczęła zbierać jabłka, które z niej wypadły. Wiktor natychmiast podbiegł do kobiety i zaczął jej pomagać. Zaniósł jej bagaże do domu, a kobieta zaprosiła Wiktora na herbatę.
Zgodził się, choć był zaskoczony. Przy filiżance herbaty Viktor i Svetlana zaczęli rozmawiać. Było w niej coś znajomego, miękkiego i przytulnego… Wtedy Viktor zdał sobie sprawę, że jest bardzo podobna do jego zmarłej żony Olgi, tak samo miła i czuła.
-“Jutro są moje urodziny, więc przyjdź do mnie. Nie mam wielu gości, tylko przyjaciółkę i jej męża. “Więc możesz przyjść, jeśli nie jesteś zajęty – powiedziała zawstydzona Svitlana. Wiktor obiecał, że przyjdzie. Kupił ogromny bukiet białych róż, a przyjaciele Swietłany przywitali go ciepło, od razu się polubili. Wszyscy żartowali przez cały wieczór. Wiktor dosłownie otworzył się w towarzystwie tak życzliwych ludzi, stał się człowiekiem, którym był przed śmiercią Olgi. Kiedy goście wyszli, Swietłana pocałowała Wiktora. Oznaczało to, że jego uczucia były odwzajemnione.
-“To tak, jakby Bóg mi cię zesłał, Victor. Mój mąż zginął w wypadku samochodowym, ale był kopią ciebie. Wszystko do siebie pasuje. -A ty, Sveta, wyglądasz zupełnie jak moja żona. -Prawdopodobnie niebiosa już wszystko za nas zdecydowały, więc musimy być razem.