– Spodziewałam się więcej. Vadik, mówiłeś, że mieszkanie jest w przyzwoitym stanie, a potem remont na pół roku, a sprzęt będzie musiał zostać zmieniony. Pamiętaj, naprawa – na twój koszt! – powiedziała Olga, siostra Vadika. Po raz pierwszy była w tym mieszkaniu i jeszcze nie miała czasu się rozejrzeć, ale to, co zobaczyła, nie podobało jej się.
– Chwileczkę, dlaczego to Ty decydujesz, co zmienić w moim mieszkaniu i na czyj koszt? Irina oburzyła się słowami przyszłej szwagierki.
– Dziwna jesteś, Irina. Wydaje ci się, że masz problemy z pamięcią lub po prostu źle myślisz, skoro zapomniałeś o tym, co ci mówiliśmy.
– Powiedz mi jeszcze raz, o czym jest rozmowa? Irina usiadła na kanapie, przygotowując się do słuchania.
Irina od dzieciństwa marzyła o małżeństwie, wyobrażając sobie swój ślub. Musiała mieć piękną białą sukienkę, welon i oczywiście księcia z bajki w pobliżu i dalej – “żyli długo i szczęśliwie”, jak w książkach.
Ira dorastała w niepełnej rodzinie. Wychowała ją mama i babcia. Ojciec zniknął, gdy tylko napotkał pierwsze trudności: nieprzespane noce i brak pieniędzy. Najpierw zamieszkał z rodzicami, a potem całkowicie przestał komunikować się z córką i byłą żoną. Ira desperacko go brakowało.
Widziała, jak żyją jej dziewczyny, obserwowała ich relacje z ojcami i naprawdę chciała, aby w jej życiu pojawił się ktoś podobny: silny, odważny i niezawodny, ten, który weźmie na siebie wszystkie jej problemy, będzie chronił i chronił.
Ale lata mijały, Ira rosła, a marzenia o tacie stopniowo przekształcały się w marzenia o idealnym mężu
– Może nie miałem dobrego ojca, ale moje dzieci na pewno go będą miały! Zrobię po to wszystko — zdecydowała Ira i przystąpiła do poszukiwań.
Muszę powiedzieć, że jej wymagania dotyczące przyszłego partnera życiowego były bardzo naiwne: miły, delikatny, troskliwy mężczyzna, kochający dzieci i poważnie traktujący małżeństwo. IRA nie myślała o tym, jak będzie wyglądać w życiu codziennym i jak powinno być zbudowane życie kobiety obok mężczyzny.
Kiedyś na imprezie zorganizowanej przez firmę, w której pracowała Irina, spotkała cichego, skromnego i uważnego mężczyznę. Nazywał się Vadim.
Z rozmowy Irina zrozumiała, że Vadim jest nosicielem nazwiska znanej szlacheckiej rodziny. Mieszkał z matką i siostrą Olgą, która była o pięć lat młodsza od Vadima. Mieszkali w ładnym mieszkaniu w centrum.
Vadim był dobrze czytanym młodym mężczyzną, wiedział wiele, nie dawał drogich prezentów, ale pięknie się opiekował. Pomagał, co mógł-facet był “z rękami”. Irina zakochała się i już mentalnie planowała wspólne życie.
Nawet fakt, że Vadim był zbyt posłusznym synem, Nie zaalarmował Iry. Zawsze odpowiadał na telefony matki, robił wszystko, o co prosiła, czasem wbrew własnym planom i interesom.
Ale Irina pomyślała, że to słuszne, przynajmniej dopóki nie zostanie jego żoną, a potem oczywiście będzie jej posłuszny. Dlatego wszystkie jego wyjaśnienia, że jest zajęty, ponieważ mama o coś poprosiła, były spokojne, jak mówią, filozoficzne. Sześć miesięcy później Vadim przedstawił swoją wybraną matkę.
Nadszedł czas, aby Irina poznała fabułę i inne bajki, w których przystojny książę miał zrzędliwą matkę czarownicę i zazdrosną siostrę
Tak właśnie wydawały się Ire Anna Igorevna i Olga, matka i siostra Vadima. Wydawało się, że kobiety przygotowały się wcześniej, aby zorganizować przyszłą synową Nie Znajomość, ale prawdziwe przesłuchanie z uzależnieniem.
Szczególnie przyszłych krewnych interesował posag panny młodej. Vadim już wspomniał, że mieszkanie, w którym mieszka Irina, jest jej. A mama i babcia Iriny mieszkają razem, mają dom poza miastem. Wtedy Anna Igorevna po raz pierwszy poruszyła kwestię mieszkania:
– Irochka, w naszej rodzinie tak się złożyło, że cały majątek mamy w posiadaniu mężczyzn. Nawet wszystko, co zostało mi z mojego męża, zostało ozdobione Vadika. Kobieta nie może posiadać majątku. Tylko mężczyzna. Oto urodzisz syna, będziesz dla niego projektować, a na razie — dla Vadika.
Wtedy Irina pominęła te słowa. Nie było jeszcze mowy o małżeństwie. Sama znajomość poszła stosunkowo dobrze. Irina przygotowywała się na najgorsze, a więc nawet siedziała psychicznie, rozmawiała.
Anna Igorewna po” przesłuchaniu ” przełączyła się na temat związku ich rodziny ze szlacheckim rodem, a Olga po pół godzinie w ogóle wyszła, miała spotkanie.
Minęło kilka miesięcy
Młodzi ludzie nadal się spotykali. Vadim nigdy nie zawiódł Iriny, wręcz przeciwnie, zakochała się w nim jeszcze bardziej. Irina nie spotkała się już z przyszłą teściową i szwagierką.
A teraz nadszedł dzień, na który czekała młoda kobieta-Vadim wezwał ją do małżeństwa, a ona odpowiedziała zgodą. Rozpoczęły się przygotowania do ślubu.
Ostatnio Vadim mieszkał U Iriny. Pewnego dnia zadzwonił do przyszłej żony i ostrzegł, że nie przyjdzie sam na obiad: jego matka i siostra zebrały się z wizytą.
— Są po prostu ciekawi, jak żyjemy, nigdy ich nie miałeś-zauważył narzeczony.
– Niech przyjdą, nie szkoda! – odpowiedziała Irina.
Przyszli. Ale ku zaskoczeniu gospodyni, gdy tylko przyszli krewni przekroczyli próg mieszkania, zamiast iść do stołu, na którym kończyła ostatnie przygotowania, Olga zaczęła rozglądać się po mieszkaniu okiem właściciela, co jakiś czas robiąc uwagi.
– Mamo, co to jest? Ile lat nie było remontu? Vadik, mówiłeś, że Ira ma normalne mieszkanie.
– Co jest nie tak?
Czy Irka w ogóle słyszała o nowoczesnych technikach i meblach? Czy styl “loft” coś jej mówi? Tutaj od czasu miarki nawet Tapeta się nie zmieniła. Boże, mamo, musisz to zobaczyć — ma dywan na ścianie! – Olga się roześmiała. – Po prostu mrok!
– Vadik, będziesz musiał zapłacić za naprawę, zakup mebli i sprzętu! Jak Ole tu mieszka? powiedziała Anna Igorewna i z wrażliwością sfałszowała palcem kurz na szafie i skrzywiła się. W tym momencie Irina wyszła do nich z kuchni, zobaczyła tę scenę i trochę się wstydziła, że nie zdążyła posprzątać mieszkania przed przybyciem gości. Ale to, co usłyszała, wcale jej się nie podobało.
– O czym właściwie mowa? Dlaczego w ogóle mówisz o moim mieszkaniu? Jestem zadowolony z naprawy, wydaje się, że Vadima też. Nadejdzie czas-zrobimy to.
– Nie mam czasu czekać. Zdecydowaliśmy, że po waszym ślubie będę tu mieszkać, a wy pójdziecie do mamy. Vadim Ci nie powiedział? – Olga mówiła tak, jakby to była sprawa od dawna rozwiązana, co więcej, po jej tonie można by pomyśleć, że Irina jest świadoma tych planów.
Irina zwróciła się do przyszłego męża, ale on milczał, wpatrując się w podłogę.
– Vadim, nie chcesz mi nic wyjaśniać? – co? – spytała.
Ale Vadim milczał, jakby połknął język.
– A co ty na niego wpadłaś? Jakby to pierwszy raz słyszysz – odezwała się nagle przyszła teściowa. – Ostrzegałam cię, że w naszej rodzinie tylko mężczyźni mogą posiadać majątek. Zaraz po zarejestrowaniu małżeństwa udajemy się do notariusza. Przepiszesz to mieszkanie mężowi — wydasz prezent. I już ma swobodę posiadania go według własnego uznania.
– Oszalałeś? Nie BĘDĘ WYSTAWIAŁ darowizny na twojego syna! Irina była zaskoczona propozycją przyszłej teściowej.
– Nie podnoś na mnie głosu! Nie przyjmuję żadnych zastrzeżeń. To jest nasz warunek i nie podlega dyskusji! Konsultowaliśmy się i zdecydowaliśmy, że będzie tu mieszkać Ola. Jest osobą kreatywną, potrzebuje przestrzeni. A ty ze mną zamieszkasz. Tak, A Vadim będzie tak wygodniejszy. Narzekał, że prawie nie gotuje i nie ma czasu na sprzątanie. Pracujesz oboje. A ja będę gotować-facet normalnie musi jeść. I szczerze mówiąc, nie jesteś kochanką. Już wszystko widziałam. A ja pilnuję porządku. Prawie nie jesteś w domu, ale co za różnica, gdzie spać? Będziesz miał osobny pokój.
Irina stała i nie mogła wypowiedzieć słowa
Słyszała wiele o bezczelnych krewnych, ale o istnieniu takich, aby jeszcze się nie pobrali, a już mieli prawa, i nie mogła się domyślić.
– Dobra, wszystko jest jasne, chodźmy na kolację. Zobaczmy, co ci się podoba, córko! – Anna Igorevna podeszła do przyszłej synowej, przejęła ją, ale Irina się odsunęła.
– Patrz, z charakterem! Anna Igorewna
– Jak to wszystko wymyśliłeś, a moje zdanie nikogo z Was nie interesuje? BTW, Vadik, a Ty co milczysz? Naprawdę myślisz, że źle gotuję i źle sprzątam i chcesz żyć u mamy pod bokiem? – nagle poczuła taki przypływ złości Irina, którego nigdy wcześniej nie doświadczyła.
– Vadim, mówiłeś, że Irina nie podnosi głosu, a potem patrzę, bezczelna synowa będzie! Jeśli będzie, oczywiście — i już zwracając się do Vadima, kontynuowała-kim jesteś, aby twoja opinia coś znaczyła? Już wszystko załatwiliśmy. Jeśli chcesz wejść do przyzwoitej rodziny, zdobądź szlachetne nazwisko, spokrewnij się ze szlachecką rodziną-całkowicie się dopasuj. Nawiasem mówiąc, Vadik bardzo prosił mnie o zgodę na twoje małżeństwo, a ja je dałam — teściowa patrzyła na Irę jak na owada.
– Vadik prosił? I nie potrzebuję tego małżeństwa tak bardzo, aby spełnić wszystkie twoje kaprysy i, że tak powiem, dopasować się do Twojej rodziny — Irina już wszystko zrozumiała. – Obie wyszły! Nie pozwolę nikomu zarządzać moim majątkiem i moim życiem. Vadim, jesteśmy razem przez rok i nie chcę tego robić w ten sposób. Jeśli się ze mną zgadzasz — zostań, ale jeśli podzielasz poglądy swojej matki, odejdź z nimi. Na pewno nie potrzebuję takiego męża.
Vadik Chodźmy! Nie potrzebuje takiego męża? Tak, nie potrzebujemy takich krewnych! Kogo wybrałeś za żonę? Ani minuty w tym domu nie zostanę! – Anna Igorevna aż dusiła się z oburzenia.
– IR, co ty tak reagujesz? Kogo obchodzi, czyje będzie mieszkanie? Czy to naprawdę jest dla ciebie tak ważne? A ja, czyli my, naprawdę lepiej będzie żyć z matką. Tam i praca bliżej.
– Nie namawiaj jej! Nadal będzie żałować i sama będzie błagać o przebaczenie! Przylgnąłem do mieszkania – tak człowiek pokazuje swoją istotę! Anna Igorewna rzuciła złowrogo w twarz Iriny.
Ku zaskoczeniu Iriny Vadim wyszedł z matką. Ale wbrew ich oczekiwaniom Irina nie żałowała swojej decyzji i do nikogo nie dzwoniła. A nieudana teściowa i szwagierka po kilku tygodniach zaczęły nazywać ją pod różnymi pretekstami.