Przez park szła para-młoda piękna kobieta i elegancka dziewczyna w wieku sześciu lat.
Dziewczyna wyraźnie tęskniła. Kobieta nie zwracała na nią uwagi, nie odrywała się od telefonu. Ale dziecko też nie oddaliło się od siebie.
Gdy dziecko zwróciło się do huśtawki lub fontanny, natychmiast brutalnie chwyciła ją za ramię i upomniała ją z irytacją.
Masza szczerze się nudziła i nie znosiła takich spacerów z nianią. Lika zawsze zachowywała się w ten sposób zarówno publicznie, jak i w domu — z dystansem i obojętnością.
Dziewczynie często wydawało się, że niania jej za coś nienawidzi, przynajmniej zawsze patrzy na nią jak na paskudną ropuchę.
Podobnie Lika odnosi się do Luby, starszej siostry Maszy. Ona jest w szkole. Jest już duża, uczy się w piątej klasie. I taka piękna, wysoka, blond, niebieskooka. Wygląda jak mama.
Pamiętając ukochaną osobę, dziewczyna znów poczuła tęsknotę i niepokój. Mamy nie ma od dawna. Zaginęła kilka miesięcy temu.
Co się z nią stało? Gdzie ona jest?
Ojciec nie mówi o tym wprost.
Na początku wszystko opowiadało o przedłużającej się podróży służbowej. Mama już wcześniej wyjeżdżała do pracy. Tylko, że to były krótkie wycieczki, trzy lub cztery dni, a tu … tu minęło już tyle miesięcy. Potem ojciec zaczął tkać coś o pilnych sprawach, które nagle pojawiły się u matki w innym mieście. Luba mu nie wierzyła. A Masza, patrząc na siostrę, również wątpiła.
Lube lepiej wiedzieć. Jest mądra, ma już 11 lat, dużo wie i rozumie.
– Anton kłamie – mówiła czasem starsza siostra. Anton nie mówi nam prawdy o matce. I nie kocha nas, ponieważ nie jesteśmy mu bliscy.
Masza wiedziała, że Anton nie jest jej ojcem. Ale ta osoba była przy niej, odkąd dziewczyna pamięta siebie, dlatego nazywała go tatą.
Ale Lyuba była już duża, kiedy matka wyszła za mąż po raz drugi i nigdy nie była przyzwyczajona do uważania męża matki za swojego ojca.
Anton nie starał się szczególnie podobać pasierbicom, nigdy nie zwracał uwagi na dziewczyny. Zachowywał się delikatnie i czule z matką, ale starał się nie zauważać dzieci.
Lyuba powiedziała, że to jest najlepsze. Gorzej by było, gdyby wtykał nos w ich sprawy i wychowywał. Ale Masza nadal chciała zobaczyć więcej ciepła i uwagi Antona. Zwłaszcza teraz, gdy mamy nie ma w pobliżu.
Lika pojawiła się w ich domu niemal natychmiast po zniknięciu mamy.
Anton zwolnił Olgę Konstantinovnę, ukochaną nianię Maszy, gdy tylko jej matka zaginęła. Ale była Dobra, Bardzo dobra, Masza ją kochała.
Olga Konstantinovna często przytulała Maszę, nazywała ją pięknością, księżniczką, zaplatała jej piękne warkocze, ciekawie opowiadała o swoim dzieciństwie, czytała bajki i zawsze starała się gotować ulubione potrawy — naleśniki, słodką zapiekankę, kaszę mannę.
I tak spokojnie było być obok niej, z dużą, ciepłą, miłą Olgą Konstantinovną.
Ale Anton zwolnił ją i przyniósł piękną, młodą, ale tak nieprzyjemną twarz. Masza początkowo nie rozumiała, co jest, a nawet cieszyła się z pojawienia się takiego piękna w domu.
Wysoka, szczupła, ciemna, ciemne włosy, turkusowe Oczy — prawdziwa księżniczka. Masza nie wiedziała wtedy, że Olga Konstantinowna już do nich nie przyjdzie. Myślałam, że stara niania wzięła urlop i pojechała odwiedzić wnuki, o których tak często mówiła, a Lika po prostu ją zastępuje.
Ale wkrótce okazało się, że Lika jest tu na zawsze.
Luba nazywała ją suką i starała się unikać towarzystwa zimnej niani. Przychodziła ze szkoły i od razu wychodziła do swojego pokoju. Nawet tam jadłam.
Masza początkowo nie rozumiała dlaczego. A potem się zorientowałem-Lika nienawidziła dzieci. Wykonywała swoje obowiązki-przygotowywała śniadania, obiady i kolacje, odprowadzała Lyubę do szkoły, chodziła z Maszą. Ale robiła to wszystko z taką niechęcią, że Masza czuła się winna, że Lika musi się nią opiekować. Lika nigdy nie interesowała się pragnieniami dziewcząt, nie rozmawiała z dziewczynami jak Olga Konstantinowna, nie interesowała się tym, jak minął ich dzień, nie pytała, dlaczego są smutne.
Większość czasu spędzała z telefonem w ręku, wysyłając sms-y do kogoś, oglądając filmy. Za najmniejsze wykroczenie karała swoje wychowanki. Lyuba rzadko się dotykała, ale Masza czasami dostawała-za zbyt głośne gry, za głośny śmiech, za zepsuty kubek, za zabawki rozrzucone w salonie.
I skarcił twarz Maszy tak surowo i bezwzględnie, że dziewczyna płakała, a potem czuła się źle, źle wychowana, brzydka. Najczęściej nie chodziło nawet o słowa twarzy, ale o jej ton, wyraz twarzy, postawę. Masza czuła irytację i nienawiść, które falowały od niani. To było przerażające.
Można by pomyśleć, że Lika jest po prostu taką osobą. Cóż, są złe czarodziejki, Olga Konstantinovna czytała bajki Maszy, w których spotkały się takie postacie.
Tylko twarz może być inna. Masza sama to widziała.
Kiedy Anton wracał z pracy, Lika się przemieniała.
Zamieniła się w opiekuńczą i delikatną dziewczynę. Troszczyła się o mężczyznę, starała się go zadowolić w każdy możliwy sposób. Patrzył na nią z uśmiechem. Często rozmawiali o czymś przez długi czas. Rozmowy te odbywały się zwykle za zamkniętymi drzwiami. Słów nie można było zrozumieć.
– Znowu łaskawie-mówiła zła Luba przy takich okazjach. – Prędzej mama wróci. Powiem jej, jak jej mąż flirtował z młodą nianią.
Masza nie znała znaczenia słowa “flirtował”. Słowa siostry cieszyły ją, ponieważ była w nich pewna, że mama wkrótce wróci.
Ale mama nie wróciła. Mijały dni, tygodnie,miesiące, a matki nie było.
Anton nie udzielił zrozumiałej odpowiedzi, gdzie zaginęła. Za każdym razem, gdy dziewczyny zadawały pytania, próbował zmienić temat. Czasami nawet krzyczał na miłość, Jeśli za bardzo się upierała.
– Za co mi taka kara? Twoja matka ma sprawy w innym mieście. Co to za sprawa, nie twój umysł, nie zrozumiesz jeszcze i tak. Jest tam chłodna, a ja cierpię tutaj z Tobą. Idź do swojego pokoju i tak zmęczony w pracy.