Moja córka Lera była większa i silniejsza niż wszyscy jej koledzy z pierwszej klasy. Nie była gruba, ale miała bardzo silną i muskularną budowę. Od samego początku wyróżniała się wśród rówieśników. Biorąc pod uwagę fakt, że całe lato spędzała biegając po podwórku z chłopakami z sąsiedztwa, zamiast bawić się lalkami z koleżankami, które były porządnymi dziewczynami, wielu chłopców bało się nawet do niej podejść. Potrafiła postawić na swoim, więc nigdy nie przychodziła do mnie, żeby się z kogoś wyśmiewać. Czasami przypominała mi niektórych słynnych zapaśników.
Miałem nadzieję, że kiedy nadejdzie wiek przejściowy, czyli okres hormonalnego rozleniwienia, moja dziewczynka stanie się normalną nastolatką i z tego wyrośnie. W końcu po badaniach lekarskich nie stwierdzono u niej żadnych problemów zdrowotnych.
Celowo unikaliśmy wszystkich lekarzy. Dorastała jako szczęśliwe i pogodne dziecko. Była tylko trochę większa niż reszta jej rówieśników. W końcu wszyscy w naszej rodzinie mają szeroko otwarte oczy. Nie, nie jesteśmy. Nie jesteśmy spoceni. Ani grubi. Ani w mojej rodzinie, ani w rodzinie mojego męża od wieków nie było szczupłych osób.
Nawet przez myśl mi nie przeszło, że moja córka może mieć jakieś problemy w szkole. W końcu nikt w przedszkolu nigdy się z niej nie wyśmiewał – nigdy nikogo nie zaczepiali. Wszyscy lubili Lerę za jej dobry charakter i łagodną naturę. Wszystko zmieniło się dopiero, gdy zaczęła chodzić do szkoły. Kilka miesięcy później weszłam do pokoju córki i zastałam ją płaczącą: “Mamo, przezywają mnie! Wszyscy mówią, że jestem gruba i jem tylko słodycze! Ale ja tak naprawdę nie lubię słodyczy! A oni nie chcą się do mnie przyznać. “Lera, dzieci nigdy nie były znane ze swojej inteligencji i sprytu! Po prostu nie miały jeszcze czasu, by dostrzec twoje wewnętrzne piękno i docenić twój bystry umysł!
– zacząłem jej ostrożnie tłumaczyć. W tamtym czasie nie zdawałem sobie sprawy, że powinienem od razu wyjaśnić mojej mądrej dziewczynce, że dzieci często są okrutne i atakują innych. Zwłaszcza w szkole. Ale to było konieczne. Usłyszałem głos matki. Kilka miesięcy później zostałem wezwany na dywan, aby zobaczyć się z dyrektorem szkoły.
Poszłam do niego z miną winnej nastolatki. A potem zaczęła zdawać mi pełny raport.” – Anna Gawriłowna. Co to jest? Co się dzieje? Twoja córka uderzyła syna generała w nos! “Wyobrażasz sobie skandal? Skalę zniszczeń?” mamrotałem, “Rozumiem” powiedziałem. Ale w rzeczywistości nie mogłem zrozumieć, jak moja dziewczyna mogła dogonić mężczyznę w jej wieku, choć młodego.
W rezultacie kazano mi przyjść rano do szkoły, do klasy mojej córki, i tam mieliśmy zostać publicznie ukrzyżowani. Rano obudziliśmy się, zjedliśmy śniadanie i poszliśmy do szkoły w całkowitej ciszy. “Mamo”, powiedziała moja córka, “byłoby w porządku, gdyby mnie wyzywał, zrozumiałabym, ale głupi Igor podrywał Sławkę. Ale ten ostatni to maminsynek i nałogowiec. W ogóle nie potrafi się bronić. – Lera! Przestań wszystkich bronić! Przez ciebie oboje będziemy mieli kłopoty. Wchodzimy do klasy i siadam za wszystkimi. Dzieci patrzą na mnie i robią zamieszanie. Mam ochotę zapaść się pod ziemię. Wtedy matka Ihora, generał, wchodzi do klasy, a za nią jego ojciec, sam generał, który prowadzi za sobą Ihora, który wygląda bardziej jak smutny szop.
Ma siniaka pod okiem, co jest zrozumiałe. “A kto złamał nos mojemu synowi?” Lera wstała i odpowiedziała. W tym momencie wszyscy, łącznie z nauczycielami, wcisnęli się w swoje krzesła. Generał spojrzał na Lerę, a następnie na swojego syna z potępiającym spojrzeniem: “Więc zdecydowałeś się teraz walczyć z dziewczynami? Porozmawiamy w domu!” Nie trzeba było wyjaśniać, że to Lera zręcznym ruchem posłała Ihora przez wszystkie biurka, walcząc o sprawiedliwość. Matka chłopca upadła i wyszła po męża. A Slavik długo wyrażał wdzięczność mojej córce i niósł jej walizkę przez całą drogę do domu. Prawdopodobnie już planował się z nią ożenić.