Anton kochał Oksanę bardziej niż cokolwiek innego na świecie. Chłopak miał wszystko. Miał własne dwupokojowe mieszkanie, własny samochód i dobrą pracę w firmie ojca. Co jeszcze jest potrzebne do założenia rodziny? Potrzebował rodziców, aby zaakceptowali jego synową, ale oni stanowczo odmówili. Ojciec miał własne plany dotyczące małżeństwa, matka wyrażała swoje “phi” na temat tego, że matka Oksany jest jakąś emerytką… Krótko mówiąc, Anton pokłócił się z rodzicami, opuścił firmę ojca, dostał pracę w fabryce i, oczywiście, poślubił swoją ukochaną.
Ślubu jako takiego nie było. Pobraliśmy się w urzędzie stanu cywilnego, usiedliśmy w kawiarni we trójkę i tyle. Potem zamieniliśmy dwa dwupokojowe mieszkania na jedno czteropokojowe i zaczęliśmy mieszkać z moją teściową. Inna Pavlivna była miłą i mądrą kobietą. Gotowała obiady dla swoich dzieci, utrzymywała mieszkanie w czystości i nie ingerowała w ich życie osobiste. Jedynie czasami karciła je, gdy nie dbały o swoje zdrowie.
Minęły dwa lata. – Anton, mamy dziś uroczystą kolację. Nie spóźnij się!” Oksana zawołała do męża. “Pamiętam, pamiętam… To nasza rocznica ślubu” – odpowiedział. “Nie tylko to” – mruknęła tajemniczo Oksana… Anton przyleciał do mieszkania jeszcze wcześniej niż planowano. “Jesteś w ciąży?” rzucił do Oksany. “Tak!” “Dzieci, pamiętajcie tylko, żeby nikt obcy nie mówił o tym, że Oksana jest w ciąży. Tylko najbliższym” – powiedziała Inna Pawłowna.
“Dlaczego?” – zdziwił się Anton. Może to jakiś znak albo zwyczaj. Ale ta zasada powinna być przestrzegana” – odpowiedziała moja teściowa. “Tylko do najbliższych. Kto może być bliżej niż rodzice? Kłóciłem się z nimi. Ale byłoby źle, gdyby dowiedzieli się o przybyciu wnuka od obcych”, pomyślał Anton.
Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłem, gdy rano dotarłem do pracy, był telefon do mojej matki. “Synu, co się stało?” moja matka odebrała telefon z niepokojem w głosie. Wszystko jest w porządku. “Dlaczego płaczesz, zadzwoniłem do ciebie, żeby cię uszczęśliwić, a ty płaczesz” – powiedział Anton.
“W każdym razie, przygotuj się z tatą, wkrótce zostaniecie dziadkami”. “Przestań, mamo, przestań płakać. Nie odzywałaś się do mnie od dwóch lat i to z tak wspaniałymi wiadomościami. Bardzo za tobą tęskniłam. I tata też. Mamo, tak mi przykro. Tak ciężko było nam się rozstać. – Nam też jest przykro, synu. Wiesz co, wpadnij do nas w sobotę. I zapytaj teściową. – Co powie twój tata? – Będzie szczęśliwy. Gwarantuję to.