Brat męża prawie zrujnował rodzinę. Wszystko skończyło się bójką i zwolnieniem.

Olena wróciła do domu zmęczona, z pełnymi torbami. Mąż nie wyszedł jej przywitać, ale Olena usłyszała, jak z salonu dochodzą krzyki. Kobieta przeszła i zobaczyła, jak jej mąż Żenia i jego brat Petya oglądają piłkę nożną i równocześnie krzyczą.

– Żenia, mieliśmy plany na wieczór – zaczęła niezadowolona Olena, patrząc na to, jak mąż i jego brat piją piwo. – Tak, Leno, sprawa wygląda tak… generalnie, żona Peti wyrzuciła go z domu, więc będzie u nas przez tydzień, nie masz nic przeciwko? – No, jeśli tylko tydzień. Nic więcej.

Następnego ranka Olena obudziła się od głośnej muzyki. Wściekła pobiegła do salonu, gdzie Petya przełączał kanały w telewizorze.

– O, Lenka, a ty czemu nie w pracy? – To samo mogę zapytać ciebie… – No, u nas w pracy były zwolnienia, więc… ale Żenia powiedział, że spróbuje załatwić mi pracę w swoim biurze. – Dziś mam wolne, zmniejsz głośność telewizora. – Co, głośno jest? – Olena tylko spojrzała na niego ze złością, ale po tym już nie mogła zasnąć. Poszła gotować, teraz już dla trzech osób. Życie z Petą było nie do zniesienia.

Olena musiała gotować, prać, sprzątać. Wszystko to robiła sama. Jeśli wcześniej Żenia jeszcze jej pomagał, to od kiedy pojawił się brat, uznał, że to nie męska sprawa. Pewnego dnia Olena, zmęczona, przyszła do domu, a tam oczywiście czekał na nią bałagan. Nie zaczęła sprzątać ani gotować, tylko poszła do pokoju i usiadła, żeby poczytać książkę. Przyszedł mąż z bratem z pracy:

– Olena, co dziś na obiad? – Nic. – Jak to? Co za bojkot? – Mężu, jestem zmęczona pracować dla was jak służąca. Mało tego, że zmęczona w pracy, to jeszcze w domu sprzątam po was.

Minął już miesiąc, a ty obiecałeś, że Petya wyjedzie za tydzień. – Aha, to jak ty traktujesz mojego brata? Teraz wszystko jasne. – Żenia z Petą trzasnęli drzwiami, nie wrócili na noc. Tak minął tydzień, Olena nie wiedziała, gdzie mieszka jej mąż i co się tam dzieje. Kolejny tydzień minął, aż Żenia wrócił:

– Len, przepraszam cię. Naprawdę miałem rację. Petya mnie podstawił w pracy, więc obaj zostaliśmy zwolnieni. Pobiliśmy się potem… Trzeba było cię słuchać. Kilka dni Żenia spał w salonie. Ale potem kobiece serce nie wytrzymało i Olena przebaczyła mężowi.

Related Posts