Dzieci zaproponowały Żenie, żeby sprzedała dom i przeprowadziła się do nich.

A kobieta postanowiła przeprowadzić im małą próbę, mówiąc, że sprzedała dom, a pieniądze skradziono jej w pociągu. W wieku 32 lat Jewgienija wyszła za Fiodora. Wcześniej była już raz zamężna i miała dwoje dzieci: chłopca i dziewczynkę. Fiodor także miał dziecko – syna

Pawła, którego mama również wcześnie odeszła z tego świata. Z czasem dzieci dorosły, każda poszła swoją drogą, a oni oddalili się od rodziców – rozeszli się po różnych miastach.

Pewnej nocy w szczęśliwym małżeńskim łóżku Fiodor zasnął na zawsze. Pół roku później syn Żeni zadzwonił do niej: — Mamo, sprzedaj dom, przeprowadź się do nas. Będzie nam raźniej razem, a ty też pobawisz się z wnukami, i mnie będzie łatwiej o ciebie się martwić — powiedział. Pomysł wydał się Żenie niezły. Z radością sprzedała dom, zresztą za całkiem niezłą sumę, i pojechała do syna. Babcia została ciepło i radośnie przyjęta przez syna, synową i wnuków.

Wieczorem cała rodzina usiadła razem do stołu, ale Żenia nic nie jadła i nie piła. W końcu syn zapytał, czemu jest taka smutna, a matka odpowiedziała:

— Tak, synku, zasnęłam w pociągu, a obudziłam się bez pieniędzy… ani grosza mi nie zostawili. Syn i synowa spojrzeli na siebie, a syn zapytał: — Wow, a za co będziesz sobie kupować jedzenie? Matka następnego dnia spakowała rzeczy i pojechała do córki. Tam historia się powtórzyła. Córka zapytała, czemu na twarzy matki nie ma uśmiechu, a ta jej:

— Oto, pieniądze mi ukradli… — A za co będziesz żyła, mamo? — zapytała córka. Jewgienija i tutaj się rozczarowała. Już bez żadnych nadziei i oczekiwań pojechała do Pawła. On z żoną i dziećmi bardzo się ucieszył z przyjazdu matki. Podczas kolacji Żenia odegrała tę samą scenkę, a Paweł jej: — Daj spokój, mamo, nie wpadaj w rozpacz. Zarabiam wystarczająco, wszystkim nam wystarczy. I Saszy łatwo będzie przygotować dodatkowy talerz zupy.

Related Posts