Wieczorem Dima przypomniał sobie o rodzinie i wrócił do domu. Ale na kuchence nie było gotowego jedzenia, a on jakby zerwał się z łańcucha

Dima był najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, bo miał żonę Swietłanę. Kochał ją tak bardzo, że trudno to sobie wyobrazić. Wydawało się, że będą nierozłączni na zawsze. Swietłana wszystko mu wybaczała. Jeśli Dima nie wracał całą noc do domu i bawił się z przyjaciółmi, to nic strasznego, bo w końcu są młodzi, każdy chce się bawić. Jeśli Dima przez tydzień wracał do domu nietrzeźwy – też nic, bo przecież był urodziny przyjaciela, jak można ich nie uczcić. Swietłana dużo znosiła, przymykała oczy i starała się usprawiedliwić czyny Dima.

Jednak z narodzinami syna wszystko się zmieniło w życiu Swietłany. Nagle stała się dorosła, przestała interesować się imprezami i wyjściami Dima, bo została matką.

To, że Dima stał się ojcem, zupełnie go nie obchodziło. Mógł trochę pobawić się z dzieckiem, ale to wszystko. Szczególnie irytował go płacz małego syna. Pewnego wieczoru Dima wrócił do domu w złym humorze. Na pytanie

„Co jest na kolację?” Swietłana odpowiedziała, że wszystko jest w lodówce, niech sobie sam podgrzeje. Swietłana spędziła całą noc i dzień z synem, chłopiec płakał i marudził, bolał go brzuszek. Sama była zmęczona, więc nie miała siły na kolację dla męża. Dima się wkurzył. Musiał dostać jedzenie tu i teraz: – „Odłóż go, przygotuj mi normalne jedzenie, czy tak bardzo zmęczyłaś się przez cały dzień, nic nie robiąc?!” Dima zaczął krzyczeć, ale Swietłana poszła do innego pokoju, nic nie mówiąc.

Dima podbiegł do niej, nagle ją odwrócił i uderzył w policzek.

Potem wyszedł z domu. A Swietłana zrozumiała, że właśnie w tej chwili ich wspólne życie się zakończyło. Dziewczyna zaczęła pakować swoje rzeczy. Kiedy Dima wrócił do domu, było cicho. Pomyślał, że Swietłanie udało się uspokoić dziecko.

Ale w rzeczywistości w domu nikogo nie było. Teraz Dima na zawsze pozostał sam. Jak bardzo by nie próbował prosić o przebaczenie i błagać Swietłanę o powrót, nie mogła mu wybaczyć. A nowej kobiety Dima nie szukał, nie widział sensu, bo kochał tylko Swietłanę.

Related Posts