Mój mąż i ja pobraliśmy się tak samo niespodziewanie, jak się poznaliśmy. Zobaczył mnie na ulicy i od razu podszedł, aby się przedstawić.
Spotykaliśmy się tylko pięć miesięcy, a zdecydowaliśmy się na ślub, ponieważ czekałam dziecko. Po ślubie pojawiło się pytanie, gdzie mamy mieszkać? Nie mieliśmy wystarczająco pieniędzy, aby przeprowadzić się do własnego mieszkania, a moi rodzice mieszkali w jednopokojowym. Matka męża z siostrą mieszkały w trzypokojowym mieszkaniu, więc postanowiliśmy, że dodatkowy pokój męża będzie dla nas doskonałą opcją.
Teściowa od pierwszego dnia mnie nienawidziła, może dlatego, że zmusiłam jej syna do małżeństwa ze mną. Ale mnie nie obchodzi, co o mnie myśli.
W domu staram się z nią nie widywać, prawie cały dzień siedzę w swoim pokoju, oglądam seriale i piszę z przyjaciółkami. Jednak teściowa z jakiegoś powodu nie jest zadowolona, że cały dzień siedzę z założonymi rękami. Ale w moim brzuchu rośnie ich wnuk, więc nie można się przemęczać. Cóż, dziecko się urodzi, wtedy zobaczymy…
Po narodzinach malucha mąż nie miał wystarczająco pieniędzy, aby kupić pieluszki, a teściowa odmawiała pożyczania pieniędzy na rzecz dziecka. Używałam pieluch, które śmierdziały po całym domu, więc teściowa musiała kupić jednorazowe pieluszki.
Syn w nocy ciągle płakał, nie dawał rodzinie spać. Teściowa obwiniała mnie z tego powodu, ale co mogłam zrobić? W końcu zabrała dziecko do siebie na noc.
Zmęczyłam się życiem pod nadzorem. Ciągle jestem winna i wszystko robię źle. Przyjaciółki dziwią się, czemu nie przeprowadzamy się z tej więzienia. Nie mamy pieniędzy, z pensji męża kupujemy jedzenie i ubrania dla dziecka, a resztę zapewnia nam teściowa. Poza tym to ich wnuk, powinni się nim opiekować.