Piszę tutaj, bo nie wiem co dalej. Z jednej strony mam ukochaną osobę, a z drugiej swoje pieniądze. Proszę o radę. Jestem po rozwodzie od dłuższego czasu, odkąd moje dzieci były małe. Mój były mąż nie płacił alimentów i nie dzwonił nawet w święta.
Wszystko musiałam robić sama, ale bardzo pomogli mi rodzice. Bez nich byłoby mi ciężko. Poświęciłam 26 lat swojego życia dzieciom i pracy. Na początku pracowałam jako sprzątaczka w supermarketach i biurach, chociaż z wykształcenia jestem lekarzem.
Nie miałam wtedy czasu myśleć o swoim życiu osobistym. Kto zwróciłby uwagę na kobietę samotnie wychowującą dwójkę dzieci? Reklamy Teraz mam własną klinikę dentystyczną we Lwowie, kupiłam mieszkania dla moich dzieci i samochód dla siebie. Dałem rodzicom dom na wsi, o którym od dawna marzyli.
Moja córka Karolina wyszła za mąż i mieszka z rodziną w Iwano-Frankowsku, a syn mieszka z żoną we Lwowie. Często odwiedzają mnie ze swoimi wnukami. W marcu poznałam Rostika na konferencji medycznej. Był atrakcyjny, dbał o mnie – kwiaty, kawiarnie, spacery. Wydawało się, że znalazłam właściwą osobę. Ale po trzech tygodniach wszystko się zmieniło..
Pewnego dnia poprosił mnie o 5000 na leczenie mojej matki. Powiedział, że ma problemy z sercem. Uwierzyłem mu i dałem pieniądze. Jednak minął tydzień, a on nie zwrócił pieniędzy.
Następnie Rostik poprosił o kolejne 10 000 “Jestem jedynym synem mojej matki i nikt inny nie może się nią zająć” – powiedział. “Przypomniałem mu o pierwszym długu, ale powołał się na opóźnienie w wypłacie pensji i powiedział, że w ostateczności weźmie pożyczkę.
Znów mu uwierzyłem i dałem pieniądze, choć już miałem wątpliwości. Mój przyjaciel powiedział bez ogródek, że może być alfonsem: – Czy pokazał ci zdjęcie mojej matki lub powiedział ci, jaka była jej diagnoza? – Nie. – Widzisz, on po prostu wykorzystuje cię do zdobycia pieniędzy. Słowa mojego przyjaciela dały mi do myślenia. Rostik tak naprawdę nie powiedział mi o diagnozie swojej matki ani o szpitalu, w którym była leczona.
Nie chciałam jednak pytać go o to wprost, bo naprawdę go lubię. Myślałam nawet o założeniu z nim rodziny. Na dzień dzisiejszy jego dług wzrósł do 30 tysięcy hrywien. Oczywiście zaczynam wątpić, czy nie będzie chciał więcej pieniędzy, a potem zniknie. Ale nadal chcę wierzyć, że Rostik nie jest taki. Nie powiedziałam jeszcze nic moim dzieciom, bo pewnie mnie zbesztają za to, że zaufałam obcemu. Nie chcę stracić ukochanego z powodu pieniędzy, ale z drugiej strony 30 000 hrywien to nie jest mała kwota. Co powinienem zrobić?