Nigdy nie sądziłam, że mój mąż mnie zostawi, zwłaszcza że wszyscy zawsze mówili mi, jak świetnie wyglądam i jak bardzo mnie kocha. W wieku 50 lat wyglądałam znacznie młodziej niż na swój wiek. Jednak z biegiem lat Mikołaj, mój mąż, zmienił się z przystojnego młodego mężczyzny w siwego, łysiejącego i grubego mężczyznę, mimo że był tylko pięć lat starszy ode mnie.
Często zadawałam sobie pytanie, co stało się z jego niegdyś atrakcyjnymi rysami, energicznym chodem i wesołą naturą. Zmienił się w zrzędliwego starca. Wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy zostawił mnie dla młodszej kobiety.
Pozostałam z uczuciem goryczy i urazy, zwłaszcza że moja matka była poważnie chora, a ja spędzałam cały swój czas na opiece nad nią. Mój mąż wykorzystał sytuację i zostawił mnie, gdy najbardziej go potrzebowałam. Po śmierci matki długo nie mogłam się z tym pogodzić i starałam się nie myśleć o Mykole.
Pewnej niedzieli pojawił się znikąd i zaczął przepraszać, mówiąc, że chce wrócić. Na początku chciałem mu pokazać, co myślę o jego nikczemnym czynie i przepędzić go, ale kiedy zobaczyłem jego zapłakane oczy, poczułem dla niego bezgraniczną litość.
Nikolai wyglądał na chorego i zmęczonego, a ja zdałem sobie sprawę, że stał się bezużyteczny dla swojej młodej kohanki. Pomimo jego zdrady, postanowiłem przyjąć go z powrotem, ponieważ uważałem za grzech odesłanie chorego człowieka, który okazał skruchę i przyznał się do winy. Początkowo żyliśmy jak obcy sobie ludzie, ale stopniowo zaczął się zmieniać na lepsze i na nowo budziła się w nim radość życia.