Co jest złego w chęci bycia szczęśliwym w wieku 65 lat? Czy kiedykolwiek jest za późno lub zbyt krępująco?

Kiedy miałam 40 lat, rozwiodłam się z mężem. Ten okres nie był łatwy, ponieważ mieszkaliśmy razem przez wiele lat, mieliśmy dwoje dzieci, ale zdecydowaliśmy się rozstać, ponieważ nasze uczucia już dawno wygasły. Trudno jest żyć z kimś, kto jest otwarcie irytujący.

Nasze dzieci są już dorosłe. Moja córka ma własną rodzinę, a mój syn, choć nieżonaty, od dawna mieszka osobno. Dlatego rok temu postanowiłam nawiązać nowe znajomości i poznałam Nikołaja.

Przez jakiś czas tylko rozmawialiśmy, ale potem zdaliśmy sobie sprawę, że łączy nas coś więcej niż tylko sympatia. reklamy Postanowiliśmy więc nie zwlekać i zaczęliśmy razem mieszkać. Czas jest najcenniejszą rzeczą w naszym wieku! Nie ma czasu do stracenia. Mieszkamy razem już prawie rok i Mikołaj zaproponował, żebyśmy zalegalizowali nasz związek. Oczywiście zgodziłam się, bo bardzo go kocham.

Dzięki niemu czuję się o 20 lat młodsza. Zaczęliśmy aktywnie przygotowywać się do ślubu: zarezerwowaliśmy salę, muzyków, konferansjera i fotografa. Na szczęście mieliśmy oszczędności i mogliśmy sobie pozwolić na taki luksus jak wesele. Co z tego, że mamy po 60 lat? Nie widzę w tym nic złego! Jednak najtrudniejszą częścią było powiedzenie naszym dzieciom o naszych planach. Mykoła ma również dwójkę dzieci z pierwszego małżeństwa, dwie urocze dziewczynki, które już poznałam.

Niedawno ugotowałam wiele pysznych dań i czekałam na przyjazd córki i syna. Nie mogłam się doczekać, aby podzielić się z nimi tą ważną wiadomością i zobaczyć ich reakcję. Ale szczerze mówiąc, żałuję, że nic nie powiedziałam, bo tylko pogorszyli moje samopoczucie – Zwariowałaś? “Mamo, jaki ślub?” – oburzyła się moja córka – “Odwołaj to i nie wymyślaj bzdur! Inaczej zacznę podejrzewać, że masz problemy psychiczne! A może to Mykoła coś ci podsunął” – dodał syn.

Krótko mówiąc, nie otrzymałem żadnego wsparcia od moich dzieci. Nawiasem mówiąc, córki Mykoły też nie zareagowały lepiej… Niestety. Ale ja i mój ukochany nie zamierzamy odwoływać ślubu, a tym bardziej zrywać naszego związku! Uważam, że 65 lat to nie wyrok! Będziemy świętować sami, bez gości. Co sądzisz o ślubie w podeszłym wieku? Czy są jakieś ograniczenia? Gdzie jest napisane, że osoby pełnoletnie nie powinny się zakochiwać?

Related Posts