Mam w pracy kobietę o imieniu Lyubov. Powiedziała swoim dzieciom, że przechodzi na emeryturę, ale wzięła płatny urlop i kilka tygodni na własny koszt. Chciała dać nauczkę swoim synom. Kobieta ma czworo dzieci. Jej córka i najmłodszy syn są dobrze sytuowani i mieszkają oddzielnie ze swoimi rodzinami. Pozostała dwójka siedzi matce na karku. Mieszkają razem z Lyubov, każda z własnym pokojem.
Pomimo tego, że mają również własną przestrzeń życiową. Ojciec zadbał o przyszłość wszystkich. Obaj chłopcy nie pracowali od roku, więc wszystkie wydatki spoczywają na matce.
Tak jak w przypadku dzieci. Gotowała obiad, karmiła je i kładła spać. Każdego dnia obiecywali matce, że wkrótce pójdą do pracy. Usprawiedliwiali to tym, że są trudne czasy i bardzo trudno jest znaleźć pracę.
Mówili, że i tak jest jej lepiej i ma z nimi więcej zabawy. Lubow Iwanowna była w domu od dwóch dni. Wtedy jej syn podszedł i zapytał: “Mamo, dlaczego nie idziesz do pracy? Jesteś zbyt zajęta?” I powiedziała mi, że osiągnęła wiek emerytalny. Syn przekazał tę wiadomość starszemu bratu i razem zaczęli namawiać kobietę do powrotu do pracy.
W końcu jest jeszcze bardzo młoda, każdy w tym wieku pracuje. A jej emerytura będzie bardzo mała, nie wystarczy na nic. Mieli też za złe matce, że nie poprosiła ich o radę. Ljubow Iwanowna nie ustępowała. Jedzenie w lodówce stopniowo się kończyło.
Wkrótce rodzina jadła owsiankę bez oleju i zupy z wodą. Fikcyjna historia miała szczęśliwe zakończenie. Najpierw wyprowadził się średni syn, a potem najstarszy spakował się i wyjechał. Nie chciałam, żeby jedli jedzenie bez smaku. I dosłownie miesiąc później znaleźli pracę. Wtedy nadeszły ciężkie czasy. Kiedy Ljubow Iwanowna nam o tym powiedziała, nie uwierzyliśmy jej, bo nie byłaby w stanie sama siedzieć na owsiance. Powiedziała, że jest gotowa zrobić wszystko dla tego wyniku. Teraz jej synowie stali się bardziej niezależni, a nasza koleżanka cieszy się życiem.