Pewnego wieczoru Ksenia wróciła do domu, gdzie czekał na nią mąż Anton. Wyraził zaniepokojenie, że niesie ciężkie zakupy, ale Ksenia zbyła go, wspominając o zniżce na kurczaka.
Następnie Anton powiedział żonie, że jego teściowa, Svitlana, musi z nimi porozmawiać o czymś ważnym… Wchodząc do pokoju matki, Ksenia natknęła się na wspomnienia traumatycznego incydentu sprzed 15 lat z udziałem jej brata Romana. Svitlana wyglądała na zdenerwowaną i powiedziała, że Roman, który odbywał karę więzienia, wysłał telegram o swoim rychłym powrocie.
Wiadomość zaniepokoiła rodzinę. Swietłana, obawiając się o bezpieczeństwo córki, zasugerowała, aby ona i jej rodzina wyprowadzili się.
Anton, który zainwestował lata ciężkiej pracy i wszystkie swoje pieniądze w remont mieszkania, byłby szczególnie zraniony. Reklamy Czuł się oszukany, że Swietłana po raz kolejny wybrała swojego syna, znanego awanturnika, zamiast nich.
Ksenia, również czując się zraniona, powiedziała matce, że zawsze wolała Romana. Rozmowa natychmiast ujawniła długotrwałe rodzinne sprzeczności i różnice między każdym z członków rodziny. Sytuacja zaogniła się do tego stopnia, że Ksenia, Anton i ich syn postanowili natychmiast opuścić mieszkanie i zamieszkać z rodzicami Antona.
Pozostawiona sama sobie, Svitlana żałowała swojej decyzji, czując głęboki rozłam, który nastąpił w rodzinie kilka godzin wcześniej. Wkrótce potem otrzymała telefon z policji z informacją, że Roman znów zrobił coś złego i grozi mu więzienie. Zdesperowana, by utrzymać syna z dala od więzienia, zgodziła się zapłacić ogromną sumę pieniędzy, by zatuszować incydent.
Następnego dnia policja poinformowała Svitlanę, że Roman zmarł w wyniku gwałtownej bójki kilka godzin po zwolnieniu. Dowiedziawszy się o śmierci brata, Ksenia niechętnie zgodziła się spotkać z matką, ale odmówiła udziału w pogrzebie. Kilka dni później Svitlana zadzwoniła do córki i zaproponowała, że nauczy ją robić kakao, przypominając o szczęśliwych czasach i geście pojednania. Pomimo podzielonej przeszłości rodziny, perspektywa spotkania się na chwilę dała wszystkim nadzieję.